- Latający Potwór Spaghetti stworzył świat. Wszyscy to wiemy. Nie było nas wtedy, więc nie widzieliśmy, ale żadnej innej religii też wtedy nie było, więc nasze bóstwo jest równie wiarygodne, jak inne - powiedziała kapłanka pastafarianizmu Karen Martyn.


- Postanowiliśmy zawrzeć związek w stylu pirackim, bo to wyraz szacunku dla wiary pastafariańskiej. Bo pastafarianie wierzą, że wszyscy ludzie pochodzą od piratów i mają 99,99 proc. ich DNA. Ale także dlatego, że to niezła zabawa, więc czemu nie? - tłumaczył pan młody Toby Ricketts.


Jego wybranka podkreśliła, że nigdy nie zgodziłaby się konwencjonalny ślub. – Pomysł był zbyt dobry, żeby przepuścić coś takiego -– argumentowała Marianna Fenn.


- To nasz pierwszy legalny ślub. Uzyskaliśmy prawne podstawy. Teraz możemy w zdjęciach paszportowych i w prawie jazdy nosić nasze nakrycia głowy. W Rosji powstał pierwszy Kościół Latającego Potwora Spaghetti. Są w Danii, Holandii, w Niemczech. Jesteśmy światową, najszybciej rosnąca religią na ziemi – zaznaczyła kapłanka.


Pastafarianizm przez część religioznawców uważany jest za parodię religii, ale sam Kościół Latającego Potwora Spaghetti oficjalnie twierdzi, że parodią nie jest. W 2012 roku pastafarianie w Polsce złożyli formalny wniosek o wpis Kościoła Latającego Potwora Spaghetti do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych. Ministerstwo administracji i cyfryzacji odmówiło wpisu wyznania pastafariańskiego do rejestru. Kościół stale odwołuje się od tej decyzji.

 

Polsat News