Dzieło przeleżało na strychu 150 lat.


- Właściciele obrazu nie wiedzieli o jego istnieniu. Nie wiedzieli, że mają obraz należący matki, dopóki nie znaleźli go na strychu, na który nigdy nie wchodzili. Weszli na strach dopiero, gdy okazało się, że dach ich domu przecieka. Wyłamali więc prowadzące tam drzwi i za nimi znaleźli obraz - powiedział Eric Turquin, ekspert do spraw malarstwa.


Przez dwa lata potwierdzano autentyczność


Obraz odnaleziono dwa lata temu, ale utrzymywano ten fakt w tajemnicy do czasu potwierdzenia jego autentyczności. Eksperci przeprowadzili szereg badań, m.in. z wykorzystaniem promieni rentgenowskich i podczerwieni.


- Najbardziej niesamowite jest to, że ta historia wydarzyła się w obecnych czasach. 20, 30 czy 50 lat temu znajdowanie bardzo ważnych obrazów nie było taką rzadkością. Dzisiaj jest. Wszystko dlatego, że na rynku sztuki panuje bardzo duża aktywność. Nieostatnie trwają poszukiwania ważnych, zaginionych obrazów - zauważył Stephane Pinta, specjalista do spraw sztuki.


Właściciele dzieła chcą pozostać anonimowi. Wartość obrazu jest szacowana na 120 milionów euro i jak informują francuskie media, kupnem zainteresowane jest muzeum w Luwrze.

 

Polsat News