- Jeżeli opłata paliwowa zostanie podniesiono o 10 gr na litrze w detalu to uzyskamy w ciągu 10 lat 20 mld zł, jeśli zaś o 20 gr to 40 mld zł - tłumaczył w czwartek wiceminister Jerzy Szmit odpowiedzialny za transport drogowy.

 

Oznaczałoby to podwyżkę cen na stacjach benzynowych. - Polski rząd nie pracuje i nie pracował nad podniesieniem opłaty paliwowej. Mówię to jasno i wyraźnie - powiedziała szefowa rządu.

 

Zalewski ocenił, że nie powinniśmy się jednak obawiać, że bez podniesienia opłaty paliwowej ze względu na brak funduszy drogi nie zostaną zbudowane. - Te drogi są zaplanowane, one są niezbędne do dalszego rozwoju gospodarczego naszego kraju - komentował prezes w programie "Wydarzenia" o 22. Stwierdził jednak, że może to spowodować pewne opóźnienia.

 

Ciągle w budowie

 

Intensywna budowa dróg w Polsce trwa od 10 lat. – Jeszcze nie możemy powiedzieć, że to już koniec – powiedział Zalewski. – Zachodnia Europa ma ustabilizowaną liczbę pojazdów, które poruszają się po ich drogach. W Polsce średnio rocznie mamy rejestrowanych około 2 mln nowych pojazdów – tłumaczył. Dodał, że na ten moment nie wiemy jeszcze ile mamy pojazdów i ile dróg nam potrzeba.  

 

Pytany przez Macieja Stroińskiego o to, czy nowa droga powinna być kojarzona z drogą bezpieczną odpowiedział: – Z całą pewnością autostrada i droga ekspresowa, gdzie nie krzyżują się drogi, są drogami, które poprawiają bezpieczeństwo. Nic jednak nie zastąpi zdrowego rozsądku kierowców – podsumował.

 

Polsat News