Szyfrowane będą teksty, zdjęcia, materiały wideo i rozmowy, i to w taki sposób, że nikt poza komunikującymi się użytkownikami nie będzie miał możliwości ich przechwycenia. Oznacza to, że WhatsApp nie będzie już mógł udostępnić organom bezpieczeństwa treści przekazywanych przez tę aplikację.

 

Władze USA protestują

 

Podobna polityka prowadzona przez firmę Apple od dawna nie podoba się rządowi USA, stojącemu na stanowisku, że względy bezpieczeństwa wymagają, by organy ścigania mogły w razie potrzeby uzyskać dostęp do takiej komunikacji.

 

Apple odmówił ostatnio amerykańskiemu FBI, które domagało się dostępu do danych zaszyfrowanych w iPhone'ie Syeda Farooka, jednego z zamachowców odpowiedzialnych za masakrę z 2 grudnia ub. r. w San Bernardino. Zginęło wówczas 14 osób, a władze uważają, że atak, którego Farook dokonał razem z żoną, był przynajmniej częściowo inspirowany przez tzw. Państwo Islamskie. Zamachowcy zostali zabici w policyjnej obławie.

 

Ostatecznie śledczy poradzili sobie z uzyskaniem dostępu do telefonu terrorysty bez pomocy producenta i spory sądowe w tej sprawie zostały zażegnane.

 

Facebook i WhatsApp opowiedziały się wówczas jednoznacznie po stronie Apple'a, podkreślając potrzebę ochrony prywatności swoich użytkowników.

 

Amnesty International nazwała decyzję WhatsApp w sprawie szyfrowania "ogromnym zwycięstwem" prywatności i wolności słowa. Podkreślono, że dzięki tej decyzji znacznie wzrosły możliwości "wypowiadania się i komunikowania bez obaw".

 

PAP