- Prokurator okręgowy uznał, że śledczy będą musieli, wyjaśnić, czy wpływ na podjęcie decyzji o samobójstwie mogły mieć relacje służbowe policjanta z przełożonymi. A biorąc pod uwagę fakt, że częstochowscy prokuratorzy utrzymują kontakty służbowe z policjantami z Częstochowy, niewłaściwe byłoby, gdyby tą sprawa się zajmowali - powiedział polsatnews.pl Tomasz Ozimek, rzecznik prokuratury okręgowej w Częstochowie.

 

W Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach odbyła się sekcja zwłok 47-latka. Ustalono, że przyczyną zgonu była rana postrzałowa głowy. Śmiertelny strzał miał zostać oddany z broni służbowej, którą policjant mógł przechowywać w domu.

 

Do tragedii doszło kilka dni temu. Oficer z 25-letnim stażem, pracujący w komisariacie w podczęstochowskim Olsztynie,  zostawił dwa listy pożegnalne. Zanim mężczyzna odebrał sobie życie, członkom rodziny miał wysłać sms-y z wiadomością o swoim planie. Jednak na interwencję najbliższych było za późno.

 

polsatnews.pl