Vatileaks: proces wznowiony; jeden z oskarżonych znów w areszcie

Świat
Vatileaks: proces wznowiony; jeden z oskarżonych znów w areszcie
Pixabay/Severinson/Public Domain

Przed trybunałem w Watykanie wznowiony został w sobotę proces w tzw. sprawie Vatileaks, czyli wycieku tajnych dokumentów na temat finansów za Spiżową Bramą. Jeden z oskarżonych, hiszpański ksiądz Lucio Vallejo Balda, znów trafił do aresztu.

Toczący się od listopada przed Trybunałem Państwa Watykańskiego proces został przerwany na początku grudnia, co wówczas tłumaczono koniecznością przeprowadzenia licznych ekspertyz, dotyczących m.in. technicznych kwestii wycieku tajnych materiałów z komputerów.

 

Wyciek tajnych dokumentów

 

Dokumenty, obrazujące nadużycia finansowe i opór części hierarchii wobec reform papieża Franciszka zostały potem opublikowane w książkach włoskich dziennikarzy Gianluigiego Nuzziego i Emiliano Fittipaldiego. Zasiadają oni na ławie oskarżonych wraz z byłą watykańską konsultantką Franceską Chaouqui, będącą obecnie w zaawansowanej ciąży oraz księdzem Baldą, byłym sekretarzem Prefektury ds. Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej i jego byłym asystentem Nicolą Maio. Trójka ta oskarżona jest o to, że przekazała tajne dokumenty dziennikarzom.

 

Wszystkim grozi od 4 do 8 lat więzienia. Dodatkowo Balda, Chaouqui i Maio oskarżeni są o udział w grupie przestępczej, co może podnieść wyrok o dodatkowy wymiar 3-6 lat.

 

Po trzech miesiącach proces został wznowiony, a w czasie godzinnej sobotniej rozprawy za zamkniętymi drzwiami przekazano wyniki ekspertyz - poinformował Watykan. Przybyli wszyscy oskarżeni, włącznie z ciężarną Chaouqui. Ze względu na jej stan pod gmachem trybunału stała w gotowości karetka pogotowia - podała włoska agencja prasowa ANSA.

 

Ksiądz Balda znów w areszcie

 

Ujawniono również, że od kilku dni w celi watykańskiej żandarmerii znów przebywa ksiądz Vallejo Balda, który pod koniec zeszłego roku spędził w niej kilka tygodni. Następnie w grudniu osadzony został w areszcie domowym. Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi wyjaśnił tę decyzję tym, iż oskarżony naruszył zasady pobytu w areszcie domowym kontaktując się ze światem zewnętrznym, czego mu zabroniono.

 

Następna rozprawa w procesie, budzącym ogromne zainteresowanie mediów, odbędzie się w poniedziałek.

 

Wyjątkowość tego procesu polega na tym, że po raz pierwszy w historii watykańskiego wymiaru sprawiedliwości sądzeni są dziennikarze. W ich obronie stanęły organizacje dziennikarskie, przedstawiciele Rady Europy oraz 117 włoskich deputowanych, którzy w specjalnym liście zapewnili o swej solidarności z nimi i wyrazili zaniepokojenie postępowaniem karnym dodając, że stawką w nim jest wolność słowa.

 

PAP

wjk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze