Czterolatka została przywieziona do szpitala w Toruniu z Brodnicy 23 lutego. Trzy dni później lekarze potwierdzili, że przyczyną choroby jest wirus świńskiej grypy. Dziewczynka od początku przebywała na oddziale intensywnej terapii, bo jej stan był krytyczny.


- Mimo wysiłków lekarzy pacjentka zmarła dziś w nocy. Bezpośrednią przyczyną śmierci była neuroinfekcja, czyli wirusowe zapalenie mózgu - poinformował Polsat News rzecznik Szpitala Zespolonego w Toruniu Janusz Mielcarek.


Mielcarek powiedział także, że w chwili obecnej w toruńskim szpitalu nie ma żadnej osoby, u której wykryto wirus AH1N1.


Lekarz przypomniał, że przebieg infekcji wirusem świńskiej grypy nie różni się zbytnio od zarażenia wirusem grypy innego typu. - Objawami są bóle głowy, mięśni, poczucie ogólnego rozbicia - zaznaczył Mielcarek. Podkreślił jednak, że wirus AH1N1 jest dużo groźniejszy, szczególnie dla osób, które mają obniżoną odporność, dzieci i ludzi starszych. - Trzeba bardzo uważać na te infekcje i zgłosić się po pomoc lekarza - podkreślił.

 

Polsat News