Zmiany w statucie FIFA przewidują m.in. lepszy rozdział władzy, większą transparentność jej działań, wzmożone kontrole finansów i etyki działaczy. Wzrośnie także znaczenie kobiet w strukturach światowej federacji. Ponadto ustalono limit najwyżej trzech kadencji (maksymalnie 12 lat) prezydenta oraz członków Komitetu Wykonawczego, który zostanie przekształcony w liczniejszą i bardziej reprezentatywną Radę FIFA. Każdy działacz ubiegający się o którąkolwiek z tych ról ma przejść szczegółowe kontrole uczciwości i lojalności.

 

Prawie 90 proc. "za" reformami

 

Wszystkie zmiany zostały przyjęte en bloc w jednym głosowaniu. Wymagały poparcia przynajmniej 75 procent delegatów, a "za" zagłosowało 89 procent uprawnionych. Przeciw opowiedziało się 22 członków, reszta się wstrzymała.

 

- Chińskie przysłowie mówi: każdy kryzys jest szansą. Zgadzam się z tym, musimy skorzystać z tej szansy. Jeśli jest wola, znajdzie się i sposób. Pamiętajmy, że to nie jest koniec naszej drogi - to dopiero początek długiego, mozolnego procesu - przestrzegał jeszcze przed głosowaniem Francois Carrard, przewodniczący komitetu ds. reform.

 

Przynajmniej raz w roku ma odbywać się konferencja FIFA z udziałem wszystkich federacji członkowskich, umożliwiając im debatę nad najważniejszymi zagadnieniami, takimi jak rozwój futbolu, ustawianie meczów, dyskryminacja, rasizm, bezpieczeństwo, fair play. Dyskusje mają być także prowadzone ze sponsorami i partnerami.

 

Reformy mają obowiązywać także na poziomie konfederacji oraz narodowych federacji. Wymagane będą zapisy mówiące o neutralności związku piłkarskiego wobec polityki czy religii, zwalczające każdą formę dyskryminacji, jasno definiujące kompetencje poszczególnych organów decyzyjnych oraz o konieczności przeprowadzania rocznych audytów finansowych.

 

 

"To nie jest najlepsza wiadomość, jaką FIFA może wysłać światu"

 

Proponowane zmiany nie spodobały się niektórym działaczom.

 

- Ta reforma to nie jest najlepsza wiadomość, jaką FIFA może wysłać światu. Tak naprawdę powierza ona jeszcze większą władzę Komitetowi Wykonawczemu, który zmieni nazwę na Radę, oraz sekretarzowi generalnemu, jednocześnie odbierając ją prezydentowi. Nie robi się remontu łodzi podczas sztormu. Zaczekajmy, aż sytuacja się uspokoi - apelował przedstawiciel palestyńskiej federacji.

 

"Najważniejsze są gole. Wybierzecie nowego kapitana"

 

Kongres rozpoczął się ok. godziny 9.40, a jego kolejnym i głównym zadaniem będzie wybór prezydenta FIFA, który zastąpi zawieszonego na sześć lat Szwajcara Josepha Blattera.

 

Gości powitał pełniący funkcje sekretarza generalnego Markus Kattner. Chwilę później do delegatów zwrócił się Issa Hayatou, który przejął obowiązki Blattera.

 

- Nie ma wątpliwości, że w ostatnim czasie FIFA musiała zmierzyć się z wieloma wyzwaniami i znalazła się w centrum uwagi ze złych powodów. Razem zamierzamy rozwiązać ten problem i przywrócić centralną rolę futbolowi, a nie temu, co wokół niego - powiedział kameruński działacz.

 

Głos zabrał także zaproszony na kongres przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach.

 

- Dzisiaj zdecydujecie o przyszłości światowego futbolu. W tym sporcie najważniejsze są gole. Wybierzecie nowego kapitana, nakreślicie strategię gry i - mam nadzieję - w najbliższych meczach zdobędziecie wiele goli. Jestem kibicem od zawsze i życzę tej drużynie wielu sukcesów - powiedział delegatom Niemiec.

 

Następnie wybrano komisje skrutacyjne i potwierdzono, że Kuwejt i Indonezja pozostaną zawieszone w prawach członkowskich przynajmniej do majowego kongresu w Meksyku, w związku z czym nie mają prawa głosu. To oznacza, że prezydenta FIFA wybierze 207, a nie 209 delegatów.

 

Początek"nowej FIFA"

 

To pierwsze tak ważne posiedzenie FIFA od ponad pół roku, choć mające zapewne większe znaczenie. Na przełomie maja i czerwca w Zurychu delegaci spotkali się, by wybrać Blattera na kolejną kadencję, ale przed rozpoczęciem obrad szwajcarska policja zatrzymała siedmiu wysokich rangą działaczy i postawiła im zarzuty korupcyjne. Krótko po tym Blatter zapowiedział, że poda się do dymisji, ale w międzyczasie znalazł się na celowniku francuskiej prokuratury, a Komisja Etyki FIFA odsunęła go od wszelkiej działalności piłkarskiej na sześć lat.

 

Piątkowe spotkanie ma być początkiem "nowej FIFA".

 

Pkt.12 wybór nowego sternika światowego futbolu

 

Kongres potrwa prawdopodobnie do późnych godzin popołudniowych. Wybór prezydenta FIFA jest dopiero przedostatnim z 12 punktów porządku obrad, a procedura jest dość złożona. Samo głosowanie może potrwać nawet kilka godzin.

 

O stanowisko ubiega się pięciu kandydatów: sekretarz generalny Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) Szwajcar Gianni Infantino, prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej szejk Salman Bin Ebrahim Al-Khalifa z Bahrajnu, jordański książę Ali Bin Al-Hussein, biznesmen i polityk Tokyo Sexwale z RPA oraz były zastępca sekretarza generalnego FIFA Francuz Jerome Champagne.

 

Krótsza kadencja nowego szefa FIFA

 

Do 2019, a nie 2020 roku potrwa kadencja wybranego w piątek prezydenta Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej - wyjaśnił na kongresie w Zurychu pełniący obecnie tę funkcję Kameruńczyk Issa Hayatou. Wynika to ze statutu FIFA.

 

Kadencja będzie krótsza, ponieważ wybory zostały zwołane w nadzwyczajnym trybie. Są efektem afery korupcyjnej, która zmusiła do dymisji Josepha Blattera, sprawującego tę funkcję od 1998 roku. Szwajcar został wybrany ponownie w maju ubiegłego roku, ale w grudniu odsunięto go na sześć lat od wszelkiej działalności piłkarskiej.

 

PAP