Wiceminister przedstawił informacje na temat postępów prac na projektem ustawy o podatku od marketów.


Dodał, że wcześniej opublikowany projekt zakładał wpływy w wysokości 2 mld zł. Zaznaczył, że w związku z tym, iż ustawa miała wejść w życie 1 kwietnia, to trzy z czterech kwartałów dawały podstawę do oszacowania wpływów na 1,5 mld zł. Podkreślił, że nie uda się jednak, by nowe prawo zaczęło obowiązywać od początku kwietnia. - 2 mld zł nie jest celem na siłę - zaznaczył. Dodał, że projekt najprawdopodobniej zostanie upubliczniony w przyszłym tygodniu.


KE negatywnie o stawce progresywnej


Nowa wersja projektu ustawy o podatku od handlu będzie gotowa za 7-10 dni - zapowiedział 18 lutego minister finansów Paweł Szałamacha na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego. Jak poinformował, wersja projektu ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej z 2 lutego jest w trakcie przepracowywania, jest bowiem szereg kwestii, które MF musi brać pod uwagę, np. to, że Komisja Europejska zdecydowanie negatywnie wypowiada się o stawce progresywnej.


Dotychczasowa propozycja Ministerstwa Finansów zakłada, że podatek miał mieć dwie zasadnicze stawki. Stawka 0,7 proc. miała obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł. Stawka 1,3 proc. miała być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln zł w tym miesiącu. Inne stawki podatku od sprzedaży miały obowiązywać w soboty, niedziele i święta - 1,3 proc. (dla uzyskujących przychód poniżej 300 mln zł miesięcznie) oraz 1,9 proc. (powyżej tego progu). Obecnie projekt przewiduje kwotę wolną od podatku w wysokości 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln rocznie).


Problem ze stawką weekendową i kwestią franczyzy


Szałamacha, odnosząc się wtedy do kwestii kwoty wolnej wskazał, że dużo głosów wypowiedziało się za jej podwyższeniem powyżej 18 mln rocznie. Uznał te głosy za zrozumiałe. Nawiązał też do wątpliwości wysuwanych wobec tego, czy powinna obowiązywać osobna stawka weekendowa. Jak powiedział, być może te argumenty trzeba zważyć. Dodał zarazem, że trudno obliczyć odmienną stawkę weekendową, szczególnie w przypadku niektórych towarów.


Według niego, jeśli z kolei chodzi o kwestię franczyzy, "trzeba wziąć pod uwagę te skomplikowane modele handlu i projekt zmodyfikować". Szałamacha mówił też o opodatkowaniu sprzedaży internetowej. Przyznał, że pobieranie podatku w niektórych branżach mogłoby być trudne z uwagi na otwarty rynek europejski.


Wprowadzenie podatku miało przynieść budżetowi 2 mld zł rocznie. Podatek ten ma być jednym z dodatkowych źródeł dochodów, z których sfinansowany zostanie m.in. program 500+.

 

PAP