Od prawie trzech tygodni rosyjskie ciężarówki nie mogły wjeżdżać do Polski, a polskie do Rosji. Za kryzys transportowy rosyjscy politycy obwiniali Polskę. Twierdzili, że nasz kraj domaga się zbyt dużej liczby zezwoleń na przejazdy przez ich terytorium.

 

Tymczasem polskie Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa informowało, że to strona rosyjska radykalnie zmniejsza roczne kwoty zezwoleń, aby wyeliminować zagranicznych przewoźników ze swojego rynku.

 

W ramach porozumienia kryzys ma zostać zażegnany. Polska i Rosja w sobotę wymienią się drukami zezwoleń na samochodowe przewozy towarowe; chodzi o 20 tys. zezwoleń dla strony polskiej i 20 tys. dla rosyjskiej - powiedział wiceminister transportu Rosji Nikołaj Asauł. Wśród 20 tys. druków zezwoleń dla strony polskiej, 10 tys. to zezwolenia na przewozy towarów w połączeniach dwustronnych i tranzytowych, a 10 tys. na przewozy do i z krajów trzecich.

 

Wiceminister infrastruktury i budownictwa, Jerzy Szmit, na konferencji prasowej w Moskwie przyznał, że w związku z długo wypracowywanym porozumieniem ani po stronie polskiej, ani rosyjskiej "nie ma entuzjazmu", gdyż każda ze stron musiała "bardzo poważnie ustąpić". Dodał jednak, że zwieńczenie negocjacji przyniosło ulgę, bo zezwolenia na samochodowe przewozy towarowe wynikają z potrzeby gospodarki i "naszych społeczeństw".

 

Rosja uznała część racji

 

Wiceminister Szmit przyznał, że cieszy się, bo "Rosja uznała znaczną część naszych racji". Jednak, jak zauważył, porozumienie na razie jest tymczasowe i będzie obowiązywać do 15 kwietnia. Dlatego obie strony powinny być zmotywowane, by dobrze wykonać postanowienia protokołu. - Mam nadzieję, że w marcu albo kwietniu będziemy mogli podpisać protokół, który będzie obowiązywał do końca roku albo i dłużej - mówił Szmit.

 

Dodał, że wypracowany dokument pozwoli wznowić transport, ale jednocześnie zobowiązuje strony do stworzenia takich warunków, by w przyszłości podobne sytuacje nie miały miejsca.

 

Rosja: przewozy towarowe z Ukrainą mogą być wznowione w sobotę

 

Samochodowy transport towarów między Rosją a Ukrainą może zostać w pełni przywrócony już w sobotę - poinformowało w piątek rosyjskie ministerstwo transportu. Oba kraje wypełniły zobowiązania dotyczące powrotu samochodów ciężarów do krajów ich rejestracji.

 

- W pełni przywrócony został tranzyt i z Europy, i z terytorium Ukrainy. Nieuregulowana pozostaje sprawa wjazdu nowych rosyjskich ładunków na terytorium Ukrainy i, odpowiednio, my ograniczamy wjazd na terytorium Rosji dla ukraińskich przewoźników. Mamy nadzieję, że w sobotę te ograniczenia zostaną zlikwidowane - powiedział wiceminister transportu FR Nikołaj Asauł.

 

Wcześniej rosyjski resort transportu oświadczył, że na mocy porozumienia "blokada ciężarówek z obu stron całkowicie ustała". - Samochody ciężarowe, których ważność zezwoleń wygasła w 2015 roku i była przedłużona do 25 lutego, otrzymały pozwolenie na skierowanie się do krajów, w których są zarejestrowane - poinformowano.

 

Według Asauła "na terytorium Ukrainy całkowicie przywrócony został rosyjski transport, wszystkie pojazdy odblokowano, a granica otwarta dla przejazdu rosyjskich ciężarówek z Europy na Ukrainę i dalej do Rosji".

 

PAP, Polsat News