Od godzin porannych Austria ma przyjmować dziennie jedynie 80 osób ubiegających się o azyl. Od początku roku średnio każdego dnia było to 250 ludzi. Ogółem pułap osób ubiegających się o azyl został ustalony na 37,5 tys. w tym roku.

 

Media odnotowują, że ograniczenia mogą na razie być czysto teoretyczne, ponieważ napływ migrantów ustał w minionych dniach. - Żaden migrant nie pojawił się od czwartku od godz. 14 z powodu złej pogody - poinformował rzecznik miejscowej policji Fritz Grundnig, mówiąc o sytuacji na austriacko-słoweńskim przejściu Spielfeld.

 

- Jestem bardzo zadowolona z naszej decyzji i będziemy się jej trzymać - powiedziała dziennikarzom minister spraw wewnętrznych Austrii Johanna Mikl-Leitner. - Będziemy musieli dodatkowo wyśrubować te limity - dodała.

 

Niemcy sceptycznie o planach Austrii

 

Niemcy oświadczyły natomiast w piątek, że sceptycznie podchodzą do planów Austrii i zasugerowały, że może być to naruszenie europejskiego prawa. - Nie mogę zaprzeczyć, że podchodzimy do tego z pewnym sceptycyzmem, ale chcemy zaobserwować, jak to będzie wyglądać w praktyce - powiedział rzecznik niemieckiego MSW Tobias Plate.

 

W czwartek komisarz UE ds. migracji Dimitris Awramopulos poinformował, że wystosował pismo do władz Austrii z ostrzeżeniem, iż plan wprowadzenia dziennego limitu dla ubiegających się o azyl, którzy przekraczają granicę tego kraju, jest sprzeczny z prawem UE. - Austriacy są obowiązani przyjmować wnioski o azyl bez wprowadzania limitu - podkreślił.

 

Decyzję Wiednia skrytykował też szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

 

PAP