Uzgodnienia zapadły na spotkaniu szefów resortów obrony w Brukseli.

 

- Musimy zapewnić, że będziemy w stanie obronić każdy z krajów sojuszniczych przed każdego rodzaju zagrożeniem - podkreślił Stoltenberg. Wyjaśnił, że decyzje te to odpowiedź Sojuszu na zmienione warunki bezpieczeństwa w obliczu polityki Rosji.

 

Obecność na wschodniej flance będzie rotacyjna i uzupełniana przez program ćwiczeń oraz wspierana przez konieczną infrastrukturę, aby ułatwić szybkie przemieszczanie sprzętu i wojska w razie potrzeby.

 

- To, co najważniejsze, to przyjęcie podstawowego dokumentu kierunkowego, który jednoznacznie rozstrzyga o tym, że trwała obecność NATO na wschodniej flance jest jednym z najistotniejszych działań, jakie będą kierunkowo kształtowały plany NATO w najbliższym czasie - powiedział szef polskiego ministerstwa obrony Antoni Macierewicz po pierwszej sesji dwudniowego spotkania ministrów obrony NATO.

 

Dodał, że decyzja musi zostać potwierdzona przez szczyt Sojuszu w lipcu w Warszawie oraz uszczegółowiona przez wojskowych, "ale decyzja co do trwałej obecności NATO na wschodniej flance została podjęta".

 

Według Stoltenberga planiści Sojuszu mają wiosną przedstawić konkretne propozycje dotyczące tego, jakie i jak liczne siły mają być zaangażowane we wzmacnianie wschodniej flanki NATO. Ostateczne decyzje zapadną na lipcowym szczycie Sojuszu w Warszawie.

 

MSZ Rosji: wzmocnienie wschodniej flanki wymierzone w Rosję

 

W najbliższy weekend sekretarz generalny NATO spotka się z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem w Monachium na marginesie konferencji o bezpieczeństwie. Stoltenberg zapowiedział, że będzie przekonywał rosyjskiego ministra, iż działania NATO mają charakter obronny, są proporcjonalne oraz "w pełni zgodne z zobowiązaniami jeśli chodzi o zwiększoną obecność we wschodniej części Sojuszu".

 

Moskwa uważa jednak, że większa obecność wojskowa we wschodnioeuropejskich krajach Sojuszu będzie złamaniem uzgodnień z Aktu Stanowiącego NATO-Rosja z 1997 roku. W środę rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oświadczyła, że planowane przez NATO największe od zakończenia zimnej wojny wzmocnienie obecności wojskowej Sojuszu w Europie Wschodniej to czynnik destabilizujący, obliczony na powstrzymywanie Rosji.

 

PAP