Jak pisze dziennik w poniedziałkowym artykule redakcyjnym, zaplanowane na piątek na lotnisku w stolicy Kuby Hawanie spotkanie papieża i patriarchy stało się możliwe "na skutek ścisłej zbieżności czynników polityki kościelnej i świeckiej". Gazeta zauważa, że zaangażowanie Patriarchatu Moskiewskiego w politykę świecką jest "znacznie bardziej widoczne", niż jest to w przypadku papieża.

 

Dziennik przytacza opinię Borysa Falikowa z Ośrodka Badań nad Religią na Rosyjskim Państwowym Uniwersytecie Humanistycznym (RGGU), który ocenia, iż spotkanie patriarchy z papieżem nie byłoby możliwe, gdyby interesy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w tym wypadku nie zbiegały się z interesami Kremla.

 

Dialog Rosji z Franciszkiem

 

"Utrzymanie dialogu z papieżem Franciszkiem jako jednym z wpływowych światowych liderów jest nadzwyczaj cenne dla Władimira Putina" - dodają "Wiedomosti".

 

Przypominają, że w 2013 roku, kiedy Rosja opowiedziała się przeciwko operacji zbrojnej w Syrii, to właśnie papież zwrócił się do Putina z prośbą o niedopuszczenie do militarnego rozwiązania tego konfliktu. W 2015 roku odbyło się "ważne dla rosyjskiego prezydenta, na tle kryzysu ukraińskiego" spotkanie z Franciszkiem w Watykanie. Właśnie wtedy - dodają "Wiedomosti" - Cerkiew wspomniała o możliwości spotkania między papieżem a patriarchą.

 

Ważnym powodem w decyzji o spotkaniu są też - jak wskazuje gazeta - "wyzwania polityki wewnątrz prawosławia". Gazeta zwraca uwagę, że "patriarcha Cyryl musi wzmocnić swoje symboliczne znaczenie przed powszechnym soborem prawosławnym, który powinien odbyć się w czerwcu tego roku na Krecie, po ponad 50 latach przygotowań".

 

Zagrażający rozłam cerkwi

 

Jak piszą "Wiedomosti", na soborze nie będzie omawiana kwestia autonomii Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, ale nie traci ona na ważności. "W sytuacji rozłamu Cerkwi na Ukrainie i konfliktu między Moskwą a Kijowem potrzebna jest Cyrylowi nadzwyczaj zręczna dyplomacja, by nie utracić Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego" - ocenia dziennik. I dodaje, że dla Moskwy jest także "nadzwyczaj ważne, aby nie ustępować pod względem wpływu Patriarchatowi Konstantynopola, mającemu znakomite stosunki z papieżem".

 

W osobnym artykule "Wiedomosti" cytują dyrektora Centrum Badań nad Religią na RGGU Nikołaja Szaburowa, według którego spotkaniem zwierzchników dwóch Kościołów zainteresowane są obie strony. Wcześniejsze pretensje straciły na ważności, ponieważ na świecie pojawiły się nowe wyzwania, wspólne dla Kościoła katolickiego i Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej - uważa ekspert.

 

"Ze strony Patriarchatu Moskiewskiego jest to próba uregulowania kontaktów z bardzo wpływową strukturą świata zachodniego" - dodaje Szaburow. Ponadto - wskazuje - w sferze wartości tradycyjnych, których orędownikiem jest w Europie Kościół katolicki, obie strony mogą szukać punktów stycznych.

 

Jak przetrwać prześladowania

 

O zaplanowanym na 12 lutego spotkaniu papieża i patriarchy Cyryla w Hawanie pisze również poniedziałkowa "Rossijskaja Gazieta". "Wyzwania, które stawia przed chrześcijaństwem świat współczesny są na tyle poważne, że dawne i zupełnie niebagatelne rozbieżności odsuwane są na bok po to, by zrozumieć, jak przerwać okrutne prześladowania i ludobójstwo chrześcijan na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej i Środkowej oraz w innych regionach świata. Wymagają one bezzwłocznych wspólnych kroków i ścisłego współdziałania" - ocenia rządowy dziennik.

 

Cytowany przez gazetę metropolita wołokołamski Hilarion, który jest przewodniczącym Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych, czyli szefem cerkiewnej dyplomacji, zapowiedział, że zwierzchnicy Kościołów poruszą na spotkaniu również aktualne kwestie w stosunkach dwustronnych i w polityce międzynarodowej.

 

PAP