Liderzy ruchu dysydenckiego w łonie Partii Socjalistycznej uchwalili dokument zatytułowany "Lewica po zwycięstwo", w którym kwestionują tezę, że Hollande, który w 2012 roku pokonał w wyborach konserwatywnego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, jest nadal "naturalnym kandydatem" do Pałacu Elizejskiego, mającym największe szanse na odniesienie zwycięstwa w wyborach.

 

Lewica socjalistyczna chce przeprowadzenia otwartych dla wszystkich obywateli o przekonaniach bliskich lewicy oraz Zielonym wstępnych wyborów w celu wyznaczenia ich kandydata w wyborach prezydenckich.

 

11 stycznia kilku znanych lewicowych polityków francuskich, m.in. Daniel Cohn-Bendit i Yannick Jadot, oraz intelektualistów - wśród nich byli Michel Wieviorka i Thomas Piketty - opublikowało na łamach dziennika "Liberation" wspólny tekst, w którym proponują takie właśnie rozwiązanie.

 

Wyłonienie nowego kandydata "obowiązkiem lewicowych Francuzów"

 

"Zbuntowani" socjaliści piszą, że "nie jest to opcja", lecz "obowiązek" Francuzów o postępowych poglądach. Lewica francuskich socjalistów wystąpiła ze swą propozycją bezpośrednio po dymisji minister sprawiedliwości Christine Taubiry, którą uważano za ostatnią przedstawicielkę lewicowego nurtu w gabinecie premiera Manuela Vallsa.

 

Odeszła ona z rządu w znacznej mierze na znak protestu przeciwko rządowemu projektowi przewidującemu wpisanie do konstytucji możliwości pozbawienia francuskiego obywatelstwa osób z podwójnym obywatelstwem, skazanych za terroryzm. - Postanowiłam być wierna własnym poglądom - oświadczyła pani Taubira wyjaśniając motywy swej dymisji.

 

Skręt w lewo odpowiedzią na sukcesy prawicowego Frontu Narodowego

 

Pierwszy sekretarz PS Jean-Christophe Cambadelis wzywał w grudniu do dokonania w partii zwrotu w lewo celem poszukiwania nowych sojuszów wyborczych. Uczynił to po ostatnich wyborach regionalnych we Francji, w których Front Narodowy uzyskał w pierwszej turze swój najlepszy historyczny rezultat i w których Republikanie Nicolasa Sarkozy'ego zdyskontowali podziały na lewicy.

 

Według sondażu przeprowadzonego przez Harris Interactive, którego wyniki ogłoszono 14 stycznia na łamach lewicowego tygodnika "Marianne", 76 proc. Francuzów i 85 proc. sympatyków lewicy chciałoby, aby formacje lewicowe we Francji przeprowadziły prawybory dla wyłonienia swego przyszłego kandydata na prezydenta.

 

Wśród faworytów są minister gospodarki Emmanuel Macron (19 proc.) i premier Valls (15 proc.). Następni to Arnaud Montebourg (6 proc.) oraz była minister pracy i burmistrzyni Lille Martine Aubry, a także Francois Hollande - oboje wskazani przez 5 proc. uczestników sondażu.

 

PAP