Na razie nie wiadomo czy bezpośrednią przyczyną śmierci pacjenta Szpitala Uniwersyteckiego był wirus szczepu AH1N1. Wyjaśnić ma to sekcja zwłok.

 

- Pacjent trafił do nas z poważną chorobą hematologiczną, z niewydolnością oddechową. Wyniki przeprowadzonej w środę sekcji zwłok wykażą co było przyczyną zgonu - powiedziała Włodkowska.

 

Zapewniła też, że placówka jest odpowiednio przygotowana, a wszyscy pacjenci z diagnozą bądź podejrzeniem wirusa przebywają w izolatkach.

 

- Stan pacjentów jest dobry, są poddawani leczeniu. Przebywają oni w izolatkach. Szpital jest zabezpieczony w leki, a lekarze przygotowani. Stosujemy wszelkie środki ostrożności - zaznaczyła rzeczniczka szpitala.

 

Podkreśliła, że wykrycie tego przypadku świńskiej grypy w Krakowie nie powinno wzbudzać niepokoju, ani paniki. - Mamy okres grypowy. Największą liczbę zachorowań na grypę przewidujemy na luty. Staramy się jej zapobiegać - stwierdziła. Dodała, że jedynym sposobem zabezpieczenia są szczepienia - stwierdziła.

 

Potwierdzony przypadek w Olsztynie

 

W czwartek zastępca warmińsko-mazurskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego w Olsztynie Bożena Najda poinformowała o wykryciu u 52-letniej mieszkanki miasta wirusa AH1N1. Kobieta miała objawy typowe dla "zwykłej" grypy - wysoką temperaturę, bóle głowy, mięśni i złe samopoczucie. Poszła do poradni i tam lekarz pobrał od niej próbę do badań. Sanepid sprawdza, czy olsztynianka miała kontakt z mieszkańcami sąsiadującego z województwem warmińsko-mazurskim obwodu kaliningradzkiego. Panuje tam epidemia grypy, a u kilku osób wykryto obecność wirusa AH1N1.

 

Epidemia od kilku dni rozprzestrzenia się również w innych rejonach Rosji i na Ukrainie.

 

polsatnews.pl