Prezydent Tajwanu poleciał na wyspę do której prawa zgłaszają Chiny

Świat
Prezydent Tajwanu poleciał na wyspę do której prawa zgłaszają Chiny
PAP/EPA/David Chang

Ustępujący w maju prezydent Tajwanu Ma Jing-cu poleciał w czwartek na wyspę na Morzu Południowochińskim, do której pretensje zgłasza rząd w Pekinie. Agencje zauważają, że lider Tajwanu zaznaczył prawa do wyspy bez oglądania się na krytykę ze strony USA. Jednodniowa wizyta tajwańskiego szefa państwa na wyspie Taiping, znanej także jako Itu Aba, wpisuje się w narastające napięcia w regionie.

W środę plan wizyty został poddany krytyce przez Biały Dom jako "mało pomocny w zmniejszaniu napięć". Tajwan zainwestował w ostatnim okresie ponad 100 mln dolarów w budowę nowoczesnej latarni morskiej na wyspie Itu Abu.

 

Wchodzi ona w skład spornego archipelagu Spratly obejmującego sto małych wysp i raf. Prawa do archipelagu roszczą sobie Chiny, a także kilka sąsiednich państw - Wietnam, Filipiny, Malezja, Tajwan i Brunei. W ostatnich latach Pekin rozpoczął intensywne prace przy sztucznym powiększaniu powierzchni wysp, co dodatkowo zaostrza sytuację.

 

Wybory prezydenckie, które odbyły się 16 stycznia na Tajwanie, wygrała szefowa opozycyjnej proniepodległościowej Demokratycznej Partii Postępowej (DPP), Caj Ing-wen (Tsaj Ing-wen). Pokonała Erika Czu (Chu), szefa rządzącej Partii Nacjonalistycznej (Kuomintang - KMT).

 

Dotychczas Ma krytykowano za zbytnią pobłażliwość wobec Chin

 

Dotychczasowy prezydent Tajwanu był krytykowany za zbytnie uzależnienie Tajwanu od ChRL. Od czasu objęcia władzy w 2008 r. Ma traktował jako priorytet poprawę relacji ekonomicznych z Chinami kontynentalnymi. Od tego czasu zwiększył się ruch turystyczny i ożywiły się relacje handlowe i inwestycje po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej.

 

Jednak ramowa umowa o swobodnej wymianie handlowej między Tajwanem a Chinami wywołała wiosną 2014 r. falę protestów społecznych na wyspie, przyczyniając się także do przegranej Kuomintangu w wyborach samorządowych w grudniu 2014 r.

 

PAP

po/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze