O tym, jak dramatyczna jest sytuacja mieszkańców Madai świadczą horrendalnie wysokie ceny żywności: za jednego suchara trzeba zapłacić 15 USD, a kilogram mleka w proszku kosztuje 313 USD - pisze Reuters omawiając raport.


Z oblężonego ewakuowano zaledwie 10 osób


Dziesiątkom mieszkańców Madai  natychmiast potrzebna jest specjalistyczna pomoc medyczna, bez której nie mają szans na przeżycie. Jednak ONZ i Syryjski Arabski Czerwony Półksiężyc zdołali dotąd ewakuować zaledwie 10 osób - wskazano w raporcie.


ONZ zwróciła się do władz syryjskich o zgodę na ewakuowanie z Madai tych, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy - poinformowano.


W obleganej przez wojska rządowe Madai jest ok. 42 tys. ludzi. W czwartek sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun zarzucił stronom konfliktu syryjskiego, a zwłaszcza reżimowi prezydenta Baszara el-Asada, że dopuszczają się "bestialskich aktów". Ban potępił wykorzystywanie głodu jako broni w trwającym prawie pięć lat konflikcie syryjskim.


Reżim układa miny, by uniemożliwiać opuszczenie miasta


Madaja jest oblegana od lipca 2015 roku. ONZ poinformowała, że pracownicy organizacji humanitarnych, którzy dotarli tam w zeszłym tygodniu, słyszeli, że od końca września układane są miny, mające uniemożliwiać ludziom opuszczenie miasta. Wielu ludzi mimo wszystko udaje się na przedmieścia w poszukiwaniu żywności.


Według ONZ ok. 450 tys. ludzi jest uwięzionych w kilkunastu oblężonych miejscowościach w Syrii, w tym na terenach kontrolowanych przez rząd, dżihadystów z Państwa Islamskiego i rebeliantów.


PAP