Aby reprezentanci tego kraju mogli powrócić na areny międzynarodowe, rosyjska federacja musi spełnić szereg warunków, m.in. zawiesić współpracę z ośrodkiem chodu sportowego w Sarańsku. Ich realizację skontroluje specjalnie powołana grupa robocza.

 

- Współpraca z rosyjską stroną układa się dobrze. Wyczekujemy już nadchodzącego spotkania w Moskwie - powiedział kierujący grupą Norweg Rune Andersen. W skład zespołu wchodzą oprócz niego także Kanadyjka Abby Hoffman, Włoszka Anna Riccardi, Namibijczyk Frank Fredericks oraz Geoff Gardner z Wyspy Norfolk.

 

Doping wszechobecny w Rosji

 

Zawieszenie Rosji jest efektem ustaleń Międzynarodowej Agencji Antydopingowej (WADA), która opublikowała raport, opisujący zorganizowany proceder dopingowy w tym kraju. Zdaniem Agencji, w aferę zamieszani byli nie tylko sami sportowcy, ale też laboratorium w Moskwie, służby specjalne, a nawet ministerstwo sportu. Nie poinformowano, jak długo będzie obowiązywać dyskwalifikacja rosyjskich lekkoatletów.

 

Początek afery dopingowej w Rosji sięga 3 grudnia 2014 roku, gdy niemiecki kanał TV ZDF/ARD ujawnił jej szczegóły. W wyemitowanym filmie trzykrotna zwyciężczyni maratonu w Chicago Lilija Szobuchowa (także srebrna medalistka halowych mistrzostw świata na 3000 m i mistrzostw Europy na 5000 m w 2006 roku) przyznała, że płaciła działaczom rosyjskiej federacji lekkoatletycznej za fałszowanie wyników jej badań antydopingowych tak, aby testy nie wykazały zażywania niedozwolonych środków. Także inni zawodnicy mówili w filmie o panującym w rosyjskim sporcie "systemie dopingowej korupcji".

 

PAP