Początkowo austriacka minister spraw wewnętrznych Johanna Mikl-Leitner zapowiadała budowę ogrodzenia wzdłuż całej granicy ze Słowenią, ale po protestach rządu w Lublanie znaleziono kompromis, zgodnie z którym ogrodzenie stanie tylko w okolicach najbardziej uczęszczanego przez imigrantów przejścia granicznego.

 

Stawiane ogrodzenie ma formę drucianej siatki wysokości ok. dwóch metrów i jest pozbawione drutu kolczastego. Austriacki rząd zapewnia, że ogrodzenie będzie łatwo rozebrać i że jego powstanie jest zgodne z traktatem z Schengen, który gwarantuje swobodę poruszania się i brak kontroli na granicach wewnątrz strefy Schengen.

 

Kontrole, długość i wielkość ogrodzenia w każdej chwili mogą wzrosnąć

 

Rząd w Wiedniu zastrzega jednak, że w razie konieczności na siatce zostanie zainstalowany drut kolczasty albo ogrodzenie będzie postawione na dalszych odcinkach granicy. Miałoby to nastąpić, gdyby nieskuteczne okazały się podejmowane przez Słowenię środki mające umożliwić kontrolowanie fali imigrantów, takie jak specjalne korytarze i wzmożone patrole na granicy.

 

W listopadzie Słowenia podstawiła ogrodzenie z drutu kolczastego na swej granicy z Chorwacją, ale w dalszym ciągu wpuszczała migrantów i zapewniała na bieżąco ich tranzyt przez swe terytorium.

 

To kolejny kraj, który ogrodzeniem zamierza powstrzymać napływ imigrantów. Na granicy z Serbią ogrodzenie z drutu kolczastego postawiły Węgry i Chorwacja, a Słowenia na granicy z Chorwacją.

 

PAP, DailyStar.com