Do agresywnego ataku na Hindusa doszło w niedzielę wieczorem. - Kiedy szedł ulicą z żoną, został zaczepiony przez mężczyznę, który pod jego adresem wykrzykiwał wulgarne słowa. Uderzył go. Wypowiadał też słowa nawiązujące do narodowości - powiedział Wydarzeniom Polsat News młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

 

Napastnik uznał, że jego ofiara to Syryjczyk. 24-latek był pijany, miał ponad półtora promila alkoholu we krwi. Sprawca został zatrzymany i przebywa obecnie w policyjnym areszcie. Sprawą zajmuje się prokuratura, która przedstawi mężczyźnie zarzuty.

 

Telefon z pogróżkami

 

W ręce poznańskich policjantów wpadł też 40-letni mieszkaniec Koła, który po zamachach w Paryżu kilkadziesiąt razy dzwonił z pogróżkami do imama poznańskiego meczetu.

 

- Sobota, cały dzień dzwonił, cały czas. Nie dawał nam spokoju. Nie tylko na mój telefon, ale też na telefon mojej żony - powiedział dziennikarzowi Polsat News imam Youssef Chadid, ofiara pogróżek.

 

Mieszkaniec Koła miał dzwonić do imama pod wpływem alkoholu. Policja zatrzymała 40-latka w poniedziałek w Kole. Mężczyzna usłyszał zarzuty i został objęty dozorem policyjnym. Jest zobowiązany do meldowania się w komendzie policji pięć razy w tygodniu.

 

Polsat News