Gdyby nie kamerka samochodowa, pan Kamil musiałby zapłacić za wykroczenie, którego nie popełnił
Polska
29 października ubiegłego roku około godziny 17, Kamil Lompart jechał ulicą Stefana Wyszyńskiego w Białymstoku. W pewnym momencie został zatrzymany przez policyjny radiowóz. Policjanci podjęli interwencję, gdyż ich zdaniem, mężczyzna wyprzedzał na przejściu dla pieszych. Więcej już o 19:30 w materiale Agnieszki Zalewskiej w programie "Państwo w państwie".