Firmę zamknięto przez pandemię. Pracownicy zostali bez pensji

Polska

Czy firma zatrudniająca ludzi może tak po prostu zniknąć? Historia pani Ewy Sidorek, 71-letniej emerytki z Żyrardowa, pokazuje, że tak. Kobieta pracowała w lokalu gastronomicznym sprzedającym kanapki. Kiedy wybuchła pandemia, lokal zamknięto i już nie otworzono. Nie ma właściciela, pieniędzy i dokumentów pracowników. Materiał "Interwencji".

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze