Państwo w Państwie - Przełom w sprawie po 12 latach? „Tu nie powinno być innego wyroku jak dożywocie”

Jesienią 2014 roku w jednym z mieszkań we Wrocławiu znaleziono ciało 25-letniej Pauliny Antczak. Na pierwszy rzut oka sprawa wyglądała na dramat osobisty – młoda kobieta, która wedle relacji partnera – miała problem z alkoholem, umarła po jego nadużyciu. Taką wersję przyjęli śledczy. Problem w tym, że w organizmie Pauliny Antczak alkoholu nie było. Dziś, po niemal dwunastu latach, sprawa wraca z większą mocą. Pojawiły się kolejne opinie biegłych, nowe dowody i pytanie, które nie daje spokoju rodzinie dziewczyny: czy ktoś przez lata próbował przymknąć oczy na zbrodnię?

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!