Brytyjczycy wypowiedzieli się o Brexicie. Dane mówią wszystko

Świat

53 proc. Brytyjczyków opowiada się za powrotem ich kraju do Unii Europejskiej - wynika z sondażu dla "The Guardian". Gazeta zaznaczyła, że poparcie dla takiego działania po raz kolejny wzrosło. Eksperci wskazują jednak na wyzwania polityczne związane z powrotem do unii celnej i jednolitego rynku.

Parlament w Londynie z charakterystyczną wieżą zegarową.
Zdj. ilustracyjne/Pixabay
Wyniki badań pokazują rosnące poparcie dla powrotu do UE Wielkiej Brytanii

Wśród brytyjskich wyborców rośnie poparcie dla ponownego przystąpienia do UE. Ponad 80 proc. zwolenników Partii Pracy, Liberalnych Demokratów i Partii Zielonych opowiada się za tym rozwiązaniem - wynika z badania oceniającego nastroje wyborców 10 lat po referendum w sprawie brexitu.

 

ZOBACZ: Tylu Polaków chce opuścić UE. Ekspert: Niepokoi coś innego

 

Badanie zlecone przez dziennik "The Guardian" wykazało, że choć 61 proc. wszystkich wyborców popiera obecne podejście brytyjskiego rządu do stosunków z UE, tylko 19 proc. opowiada się za tym "zdecydowanie".

Coraz więcej Brytyjczyków chce powrotu do UE. Nie będzie to jednak takie proste

Pełny powrót do UE poparło 53 proc. wszystkich wyborców, przy czym poparcie zadeklarowało 83 proc. wyborców Partii Pracy, 84 proc. głosujących na Liberalnych Demokratów i 82 proc. wyborców Partii Zielonych - wynika z sondażu. Wśród wyborców Partii Konserwatywnej i Partii Reform poparło tę politykę odpowiednio 39 proc. i 18 proc. - ustaliła organizacja Best for Britain.

 

- Uważamy, że rozwiązania pośrednie wiążą się z nieodłącznym ryzykiem - powiedział Tom Brufatto, dyrektor ds. polityki i badań w Best for Britain, organizacji społeczeństwa obywatelskiego, której celem jest "rozwiązanie problemów, przed którymi stoi Wielka Brytania po brexicie". Ponowne przystąpienie do unii celnej i jednolitego rynku stanowiłoby, zdaniem eksperta, wyzwanie polityczne, ponieważ ponownie otworzyłoby dawne podziały.

 

ZOBACZ: Brytyjski premier zrównał Trumpa z Putinem. "Mam dość"

 

- Wymaga to dogłębnej dyskusji na temat suwerenności, ponieważ (ponowne przystąpienie do unii celnej i jednolitego rynku) wiąże się z przekazaniem znacznej części naszych kompetencji regulacyjnych na zewnątrz, a żadna partia nie byłaby w stanie przekonać społeczeństwa do siebie w trakcie tych długotrwałych negocjacji - powiedział Brufatto.

 

Podczas wydarzenia prezentującego wyniki badań w Pałacu Westminsterskim ekspert ds. sondaży John Curtice skrytykował skuteczność "strategii milczenia" Partii Pracy w sprawie brexitu.

"Brexit wyrządził ogromne szkody". Były lider Partii Pracy nie ma wątpliwości

Neil Kinnock, były lider Partii Pracy, stwierdził, że brexit wyrządził Wielkiej Brytanii ogromne szkody i wyraził przekonanie, że Partia Pracy pewnego dnia będzie prowadzić kampanię na rzecz ponownego przystąpienia do Unii, nie podając jednak konkretnego terminu. - Mam teraz 84 lata i prawdopodobnie tego nie doczekam, ale ludzie zrozumieją, że (to było najlepsze rozwiązanie) i leżało w ich własnym interesie - powiedział.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania szykuje swój najlepszy lotniskowiec. "W stanie najwyższej gotowości"

 

Anand Menon, dyrektor organizacji UK in a Changing Europe, która śledzi proces brexitu od prawie 10 lat, stwierdził, że stanowisko Partii Pracy ujawnia wewnętrzne sprzeczności w jej wizji.

 

- Z ekonomicznego punktu widzenia nie sądzę, by było to opłacalne dla rządu, którego minister finansów twierdzi obecnie, że brexit kosztował gospodarkę 8 proc. PKB - co jest najwyższą szacowaną wartością - w porównaniu z 'resetem', który przyniesie zaledwie 1 proc. wzrostu - mówił Menon.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Marcin Boniecki / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie