Polak złapany przez Rosjan w Ukrainie. 47-latek usłyszał długoletni wyrok

Świat

Marionetkowy sąd kontrolowany przez Moskwę skazał Polaka na 13 lat więzienia po tym, jak został schwytany podczas walki po stronie Kijowa - przekazała agencja AFP, cytując rosyjskich urzędników. Krzysztof Flaczek został określony przez sędziów w Ługańsku mianem "najemnika" i nie przysługują mu prawa wynikające z Konwencji Genewskiej.

Widok z dołu na druty kolczaste i ogrodzenie z siatki na tle jasnego nieba z przebijającym się słońcem, z fragmentem budynku w tle.
Pixabay/Fotiniya, zdjęcie ilustracyjne
Polak skazany na 13 lat więzienia w Rosji. Walczył po stronie Ukrainy

To najnowszy wyrok więzienia wydany przez Rosję na cudzoziemca schwytanego na polu bitwy i oskarżonego o bycie "najemnikiem", a nie jeńcem wojennym.

 

Taki wybieg pozwala Rosji ominąć założenia Konwencji Genewskiej, która jasno precyzuje prawa i obowiązki pojmanych przez stronę przeciwną żołnierzy.

47-letni Polak schwytany przez Rosjan. Dostał 13 lat więzienia

47-letni Krzysztof Flaczek został schwytany przez rosyjskich żołnierzy w listopadzie 2024 roku w okolicach miasta Czasiw Jar - poinformował prokurator generalny Rosji, którego cytuje agencja AFP.

 

ZOBACZ: Polak zmarł w rosyjskim więzieniu. Prokuratura wszczęła śledztwo

 

Rosyjska agencja Interfax podała natomiast, że Polak, pochodzący z Mysłowic, został skazany przez Sąd Najwyższy Ługańskiej Republiki Ludowej (separatystycznego parapaństwa, kontrolowanego przez Rosję, utworzonego w 2014 r. na okupowanych terenach ukraińskiego Donbasu, a następnie nielegalnie wcielonego do kraju) i odbędzie wyrok w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

 

W przekazie rosyjskiej propagandy Polska jest regularnie oskarżana o udział w wojnie, m.in. poprzez wysyłanie najemników do walki po stronie Ukrainy.

 

Kilka dni temu media natomiast obiegła informacja o śmierci Polaka w okupowanej przez Rosji części Ukrainy. 58-letni Krzysztof Galos został złapany przez Rosjan w okolicy Melitopola i trafił do pobliskiego aresztu, gdzie miano go torturować.

 

Nieoficjalnie wiadomo, że mężczyzna udał się na okupowane terytoria, żeby zobaczyć na własne oczy sprawdzić jak wygląda "specjalna operacja wojskowa". Rosyjscy żołnierze mieli wziąć go za szpiega, brutalnie pobić, a następnie uwięzić.

Wojna w Ukrainie. Obie strony korzystają z usług najemników

Zarówno Ukraina, jak i Rosja rekrutowały zagranicznych bojowników przez cały okres wojny. Rosję oskarżono o zmuszanie i wciąganie setek osób do walki, zwłaszcza z Afryki, Azji i Azji Środkowej.

 

Korea Północna wysłała również tysiące oficjalnych żołnierzy, aby wesprzeć oblężone wojska Moskwy. Międzynarodowa rekrutacja na Ukrainie koncentruje się na byłych żołnierzach z Zachodu, chętnych do obrony kraju, a także na setkach Kolumbijczyków i Gruzinów, oraz przedstawicieli innych narodowości, którzy chwytają za broń z powodów ideologicznych i finansowych.

 

ZOBACZ: Rosja wskazała na polskie firmy. "Lista potencjalnych celów"

 

Dokładna liczba obcokrajowców walczących po obu stronach nie jest znana.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Mateusz Balcerek / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie