Trump wraca do krytyki papieża. "Nie mam za co przepraszać"

Świat

Donald Trump nie zamierza przeprosić papieża Leona XIV za krytykę pod jego adresem, ponieważ - jak stwierdził - "nie ma za co przepraszać". Prezydent USA odniósł się także do swojej grafiki AI, na której przedstawił siebie w sposób uderzająco przypominający Jezusa Chrystusa. Wspomniał ponadto o bracie papieża Louisie stwierdzając, że woli go od Leona XIV.

Zdjęcie przedstawia Donalda Trumpa i biskupa Roberta Barrona w stroju papieskim na tle Białego Domu.
PAP/EPA/SALWAN GEORGES /POOL/LUCA ZENNARO/S. Greg Panosian/Getty Images Signature/Canva Pro
Donald Trump nie zamierza przeprosić papieża Leona XIV

Donald Trump odpowiedział w ten sposób na wezwanie konserwatywnego biskupa katolickiego Roberta Barrona, znanego z popierania polityki prezydenta, który powiedział, że Trump powinien przeprosić papieża za ostrą krytykę pod jego adresem.

 

- Nie zrobię tego, bo papież Leon powiedział rzeczy, które są złe. Był bardzo przeciwny temu, co robię w sprawie Iranu, a nie może być Iranu z bronią nuklearną. Papież Leon nie byłby zadowolony z końcowego rezultatu. Setki milionów ludzi zginęłoby, a to się nie wydarzy - mówił Trump.

 

ZOBACZ: Trump skrytykował papieża Leona XIV. "Powinien wziąć się w garść"

 

Powtórzył przy tym, że papież "jest bardzo słaby w kwestii przestępczości i innych rzeczy" z uwagi na jego krytykę polityki i retoryki Trumpa wobec imigrantów.

 

Trump dodał, że "po prostu odpowiedział papieżowi" na jego publiczne wypowiedzi, więc "nie ma za co przepraszać". - I wiecie, jego brat jest wielkim zwolennikiem MAGA i jest świetnym facetem, Louis (Prevost). Powiedziałem, że wolę Louisa od papieża - dodał.

Trump nie zamierza przeprosić papieża. Tłumaczy się z grafiki przedstawiającego go jako Chrystusa

Prezydent próbował tłumaczyć też zamieszczoną na swoim profilu w niedzielę i usuniętą w poniedziałek grafikę ukazującą go w szatach Chrystusa, leczącego chorego mężczyznę. Trump przyznał, że sam wstawił ten obrazek na swoje konto, lecz twierdził, że grafika ukazywała go jako lekarza, a nie Jezusa.

 

- Myślałem, że to ja jako lekarz, i że to ma związek z Czerwonym Krzyżem, który wspieramy. I tylko fake newsy mogły to wymyślić - powiedział Trump. - Ja jako lekarz mam pomagać ludziom. I rzeczywiście pomagam ludziom. Sprawiam, że ludziom robi się o wiele lepiej - dodał.

 

ZOBACZ: "Niedopuszczalne". Meloni reaguje na słowa Trumpa o papieżu

 

Jako przykład wskazał męża kobiety, która w tym momencie doręczała mu dostawę z restauracji McDonald's. Podkreślił, że dzięki wyeliminowaniu podatków od napiwków, ma teraz więcej pieniędzy na leczenie raka. Potem, na pytanie dziennikarza o to, czy w Białym Domu dają dobre napiwki, kobieta wzruszyła ramionami, po czym Trump wręczył kobiecie 100-dolarowy banknot. - O tak, bardzo - powiedziała dostawczyni.

 

Opublikowany przez Trumpa obraz przedstawiał prezydenta USA w białej szacie i czerwonym płaszczu, kładącego rękę na czole chorego mężczyzny. Z rąk Trumpa wystrzeliwują świetliste promienie. Wokół widać twarze żołnierza, weterana, uśmiechniętej pielęgniarki i modlącej się kobiety. W tle pojawiają się: Statua Wolności, Mauzoleum Lincolna, fajerwerki, amerykańska flaga, kształty przypominające wojskowe samoloty, orły oraz żołnierze na niebie i inne figury mogące być aniołami.

 

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

mbd / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie