Politycy PiS w Budapeszcie. Poparcie dla Orbana i spotkanie z Ziobrą
Michał Wójcik wraz z innymi politykami PiS pojawili się w Budapeszcie, żeby wyrazić poparcie dla premiera Węgier Viktora Orbana w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Wójcik przekazał, że politycy spotkali się też ze Zbigniewem Ziobrą. - Każdy z nas ma prawo przyjechać, każdy z nas ma prawo popierać, kogo chce. Zresztą wiadomo, kto popiera Magyara: Tusk - nadmienił.

Michał Wójcik o przyjeździe do Budapesztu poinformował w piątkowe popołudnie na platformie X, załączając do wpisu zdjęcia parlamentarzystów sprzed pomnika Memento Smoleńsk. Na fotografiach obecni są - oprócz niego - m.in. utożsamiani z frakcją przebywającego na Węgrzech Zbigniewa Ziobry posłowie Maria Kurowska czy Jan Kanthak.
- To była bardzo dobra wizyta. Złożyliśmy kwiaty przed pomnikiem Memento Smoleńsk, gdzie akurat był burmistrz tej części Budapesztu, i parlamentarzyści, i samorządowcy węgierscy, a także przedstawiciele polskich stowarzyszeń. Bardzo życzliwie nas wszyscy przyjęli - relacjonował w rozmowie z Wójcik.
Poseł zaznaczył, że parlamentarzyści ugrupowania widzieli się w piątek także z Ziobrą. - Spotkaliśmy się, mieliśmy okazję rozmawiać z nim. To była dobra rozmowa - ocenił. Pytany, czy rozmawiali na temat wyborów i potencjalnej przyszłości Ziobry w przypadku, gdyby wygrała opozycyjna partia TISZA, której lider Peter Magyar zapowiadał ekstradycję byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości, Wójcik zaprzeczył.
Wybory na Węgrzech. Politycy PiS przyjechali wspierać Viktora Orbana
Polityk PiS zapytany o odczucia względem nastrojów węgierskich polityków przed niedzielnymi wyborami, powiedział, że "walka będzie trwała do końca o każdego wyborcę". - Sondaże, które są pokazywane w Polsce, są absolutnie przesadne - ocenił, dodając, iż na podstawie rozmów z Węgrami można zobaczyć, "jak bardzo jest podzielone społeczeństwo".
- Czujemy, że dzisiaj rozgrywa się na Węgrzech walka o suwerenność poszczególnych narodów, walka o to, jaki będzie kształt Unii Europejskiej. Dzisiaj brukselskie elity chcą zainstalować na Węgrzech Magyara po to, żeby w istocie realizować agendę brukselską i trzeba pokazać, że jesteśmy razem z prawicą węgierską - stwierdził.
Zapytany o słowa krytyki wskazujące, że taka wizyta polityków innego państwa na dwa dni przed wyborami może być odbierana jako ingerencja w wybory, Wójcik ocenił, że to kwestia poparcia, a nie ingerencji. - Każdy z nas ma prawo przyjechać, każdy z nas ma prawo popierać, kogo chce. Zresztą wiadomo, kto popiera Magyara: Tusk - dodał.
ZOBACZ: Vance na Węgrzech o "ingerencji" w wybory. "Godna pożałowania"
Cytowany na profilu X Suwerennej Polski poseł Jan Kanthak przekazał: "Jesteśmy w Budapeszcie, aby zapewnić pełne poparcie dla Viktora Orbana".
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę. W ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla partii TISZA na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu premiera Orbana wahającym się między 35 a 38 proc.
Badania wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Sprawa Zbigniewa Ziobry
Pod koniec listopada ubiegłego roku minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek powiadomił marszałka Sejmu o zarzutach dla Ziobry związanych z pełnieniem przez niego w latach 2015-2023 funkcji prokuratora generalnego i szefa Ministerstwa Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in., że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.
Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Obecnie Ziobro objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta zapadła w grudniu ubiegłego roku Sam Ziobro oświadczył, że pozostanie za granicą do czasu, gdy "w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej