Łukaszenka o wojnie w Iranie. "Robią to, co radziłem Trumpowi"
Przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka stwierdził, że Amerykanie zaczęli dystansować się od wojny w Iranie, oddając inicjatywę w tym konflikcie Izraelowi. Jak podkreślił, stało się to za sprawą porad, jakich udzielił wcześniej Donaldowi Trumpowi.

Alaksandr Łukaszenka powiedział podczas piątkowego otwarcia kliniki w Mińsku, że wezwał Stany Zjednoczone, aby pozwoliły Izraelowi działać niezależnie w konfrontacji z Iranem i nie angażowały się w wojnę, aby uniknąć strat wśród armii amerykańskiej. - Amerykanie mają się dobrze. Zaczęli robić to, co radziłem Donaldowi Trumpowi - ogłosił lider Białorusi, cytowany przez agencję Unian.
Według jego słów, rosnąca liczba ofiar wśród Amerykanów miała poważnie wpłynąć na opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych. Jak stwierdził, dwie trzecie Amerykanów nie popiera wojny z Iranem, jednak nie wskazał źródła tych danych. - Do Ameryki zaczęły napływać trumny, co oburzyło społeczeństwo - powiedział Łukaszenka.
Alaksandr Łukaszenka o wojnie w Iranie. "W porę się opamiętali"
Łukaszenka ocenił, że po tym wydarzeniu "wziął górę zdrowy rozsądek", a Trump zaczął stopniowo ograniczać udział USA w eskalacji. Dodał, że jego zdaniem Amerykanie "w porę się opamiętali".
ZOBACZ: Zestrzelony myśliwiec USA nad Iranem. Trump przekazał nowe informacje o losie załogi
USA i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. Od tego czasu trwają naloty na to państwo, które w odpowiedzi uderza w Izrael i państwa Zatoki Perskiej.
Jak podała Al-Jazeera, bilans wojny obejmuje ponad 2 tys. zabitych w Iranie, ponad 100 w Iraku, 24 w Izraelu i 12 w ZEA. Liczba osób zabitych w Libanie, odkąd Izrael wznowił szeroko zakrojone ataki po przystąpieniu Hezbollahu do wojny po stronie Iranu, wzrosła do 1345 – wynika z danych libańskiego ministerstwa zdrowia.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej