Kończą się cele dla amerykańskich bomb? Media: Iran zastawia pułapkę

Świat Maciej Olanicki / wka / polsatnews.pl

W Iranie zaczyna brakować celów, które mogłaby bombardować armia USA - twierdzą źródła "Politico" w Białym Domu. Plan kontynuowania wojny może wymagać uderzeń na coraz mniej istotne obiekty, co Iran ma wykorzystywać do wciągania Amerykanów w przedłużający się konflikt. "Trump nie może po prostu odejść. Będzie upokorzony, jeśli odejdzie, a my wpadniemy w tarapaty, jeśli zostanie" - twierdzą źródła.

Widok na miasto z wieżami telekomunikacyjnymi i budynkami, w tle unoszący się dym.
PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Według źródeł w Białym Domu USA borykają się z problemem braku celów o dużym znaczeniu strategicznym w Iranie

W środowym orędziu Donald Trump zapowiedział, że ataki na Iran potrwają aż do całkowitego zniszczenia arsenału tamtejszych pocisków balistycznych. Wcześniej mówił, że mogą zakończyć się za dwa-trzy tygodnie, czyli w drugiej połowie kwietnia. Według źródeł "Politico" Pentagon boryka się z problemem braku strategicznie ważnych celów, których bombardowania mógłby kontynuować.

W Iranie zaczyna brakować ważnych celów do atakowania. Pułapka na Trumpa?

Informatorzy kreślą czarny dla USA scenariusz, w którym Iran wciąga Stany Zjednoczone w pułapkę coraz dłuższego konfliktu zbrojnego, samemu posługując się orężem gospodarczym: wzrostem cen paliw po zamknięciu cieśniny Ormuz.

 

"Możemy po prostu dalej pracować nad listą celów o coraz mniejszym znaczeniu i dalej ich denerwować do tego stopnia, że ​​Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaciśnie uścisk wokół rządu i poczuje się usprawiedliwiony w prowadzeniu świętej wojny przeciwko USA w nieskończoność" - powiedziało jedno ze źródeł serwisu.

 

ZOBACZ: "Zanim będzie za późno". Trump wywiera presję na Iran

 

"W żadnym wypadku Trump nie może po prostu odejść. Będzie upokorzony, jeśli odejdzie, a my wpadniemy w tarapaty, jeśli zostanie" - stwierdził inny informator. 

 

- Problem polega na tym, że obecnie niewiele obiektów wojskowych jest dostępnych bez konieczności inwazji lądowej - powiedział "Politico" były urzędnik administracji Trumpa.

USA zbombardowały niedokończony most. Szef MSZ Iranu: Moralny upadek

O tym, że USA kończą się cele o strategicznym znaczeniu militarnym, może świadczyć decyzja o zbombardowaniu nieukończonego mostu B1 na północy Iranu - podało Politico. Most w mieście Karadż miał być największy w Iranie i być jedną z największych tego typu konstrukcji na Bliskim Wschodzie. W ataku zginęło ośmiu robotników, a 95 zostało rannych - podała agencja Andalou.

 

ZOBACZ: Iran odgraża się Trumpowi. "Aż do waszego upokorzenia"

 

"Największy most w Iranie zawalił się i nigdy więcej nie będzie używany" - skomentował Donald Trump na platformie Truth Social, pomijając, że most B1 nie był używany także przed atakiem.

 

"Ataki na obiekty cywilne, w tym niedokończone mosty, nie zmuszą Irańczyków do poddania się" - przekazał z kolei szef irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych Abbas Aragczi, twierdząc, że atak na most B1 świadczy o "porażce i moralnym upadku" USA.

 

Amerykańskie wojsko utrzymuje, że uderzenie na most łączący Teheran i Karadż miało powstrzymać dostawy komponentów do produkcji bezzałogowców używanych przeciwko celom USA i Izraela.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie