Nowa formacja zamiesza w wynikach wyborów? Wicepremier potwierdza: Trwają prace

Polska

- Wiem, że nie ma jeszcze wszystkich graczy ustawionych na linii zawodników - w ten sposób Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że tworzy się nowy komitet przed wyborami w 2027 roku. W "Politycznym WF-ie z gościem" wskazał, że być może formacja ta będzie miała wolnorynkowy program. Szef MON mówił też o partii Grzegorza Brauna, nazywając związanych z nim ludzi "oszołomami".

Władysław Kosiniak-Kamysz przemawia do mikrofonu, w tle urna wyborcza wypełniona kartami do głosowania.
Polsat News
Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował przygotowania do wyborów parlamentarnych w 2027 roku

Piotr Witwicki i Marcin Fijołek pytali Władysława Kosiniaka-Kamysza o stosunek PSL-u do rosnących słupków poparcia ugrupowań Sławomira Mentzena, Krzysztofa Bosaka i Grzegorza Brauna. W tym kontekście dziennikarze przywołali słowa Grzegorza Schetyny z poprzedniego "Politycznego WF-u z gościem", który przyznał, że nie wyklucza sojuszu KO choć z częścią Konfederacji.

 

- Wydaje mi się, że Konfederacji - nie będącej spójnym tworem jednak, również programowym - łatwiej to utrzymać, będąc w opozycji, niż jakby mieli rządzić (...). Ruch Narodowy i Nowa Nadzieja jednak mają wiele różnic - odparł wicepremier.

"Bardzo niebezpieczna grupa". Władysław Kosiniak-Kamysz o ugrupowaniu Brauna

Jak ocenił szef MON, wspomniane ugrupowania połączyły się strategicznie, bo "to im się opłaca". - Mogą być takie sytuacje, że jedna część, tak jak w europarlamencie, poszła do jednej grupy, druga pójdzie do drugiej grupy. To nie jest tak, że cała Konfederacja może podpisać jedną na przykład umowę koalicyjną - zauważył Kosiniak-Kamysz.

 

WIDEO: Nowa formacja zamiesza w wyborach? "Nie ma jeszcze wszystkich graczy"

 

 

Gość "Politycznego WF-u z gościem" zaznaczył, że nie widziałby w rozmowach o koalicji partii Brauna. - To jest grupa bardzo niebezpieczna. Jeżeli miałaby kiedykolwiek mieć wpływ na rządy, to jest po prostu skrajnie niebezpieczna. Rzadko używam tego słowa, ale te oszołomy, które wypowiadają różne niebezpieczne dziś hasła, jakby dorwały się do władzy... No to jest dramat - stwierdził.

 

Kosiniak-Kamysz na antenie Polsat News mówił też, że kilkukrotnie rozmawiał z Mentzenem i przyznał, że wrażenia z tych spotkań były "ciekawe". - Doceniłem jego dobry wynik wyborczy, bo na to zasługuje. Oczywiście to jest inny trochę polityk niż na pewno Krzysztof Bosak, te różnice są ewidentne - powiedział lider PSL.

Jakie komitety pojawią przed wyborami? "Nie ma jeszcze wszystkich graczy"

W kontekście przyszłych rozmów koalicyjnych wicepremier podkreślił, że "wyborcze sondaże na dwa lata przed wyborami nigdy się jeszcze nie sprawdziły". - Gdyby się sprawdzały nawet dwa miesiące przed wyborami, to Rafał Trzaskowski byłby już drugą kadencję prezydentem - zauważył lider ludowców.

 

ZOBACZ: Głosowanie ws. weta prezydenta. Wyłamało się dwóch posłów PiS

 

Zaznaczył przy tym, że nie bagatelizuje sondaży, bo "to byłoby fałszywe, gdyby powiedział, że to nikogo nie interesuje w PSL-u". - Choć nauczyliśmy się wygrywać sondażami, kształt sceny wyborczej określą komitety, które się zarejestrują. Czasem powstaje komitet na ostatniej prostej, który zbiera pulę głosów decydującą o podziale mandatów w okręgach - zauważył.

 

Kosiniak-Kamysz dopytany, czy trwają prace nad takich komitetem, odparł: - Tak. Wiem, że nie ma jeszcze wszystkich graczy ustawionych na linii zawodników.

 

Prowadzący chcieli dowiedzieć się, jaki to będzie gracz i czy przypadkiem nie o wolnorynkowym programie. - Może, na pewno samorządowy gracz się przygotowuje. Może też (pójdziemy w sojuszu z nim - red.), my reprezentujemy samorząd w tym parlamencie - zauważył wicepremier.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Adam Gaafar / wka / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie