Sojusz KO z Konfederacją? "Uważam, że wszystko jest możliwe"
- Albo weźmiemy głęboki oddech i zaczniemy te bardzo ambitne cele, jak ETS kłaść na stole i zmieniać albo będziemy inwestować w radykalną prawicę i jej wynik wyborczy w krajach europejskich - powiedział Grzegorz Schetyna w programie "Polityczny WF z gościem". Pytany o kolejne wybory parlamentarne nie wykluczył sojuszu z Konfederacją. - Uważam, że wszystko jest możliwe – zaakcentował.

Po nieco ponad półtora roku przed wyborami Piotr Witwicki i Marcin Fijołek dopytywali Grzegorza Schetynę, czy wyobraża sobie trochę inne powyborcze rozdanie kart niż dzisiejsza koalicja rządząca, "np. jakiś punktowy, bardzo pragmatyczny sojusz z częścią Konfederacji".
W tym kontekście dziennikarze przywołali słowa Krzysztofa Bosaka, który niedawno w "Punkcie widzenia Szubartowicza" przyznał, że nie można wykluczać żadnej układanki.
Schetyna odparł, że Jarosław Kaczyński wskazał na kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka po to, by "skutecznie buszować po prawej części elektoratu". - Dzisiaj ma dwa ugrupowania, które razem często osiągają lepszy wynik sondażowy niż PiS. Kaczyński chce więc zrobić tam miejsce, przejąć tego wyborcę radykalnego i sytuacja Konfederacji będzie wkrótce inna - prognozował senator KO.
"Wszystko jest możliwe". Schetyna nie wyklucza sojuszu KO i Konfederacji
- Partia Sławomira Mentzena będzie tracić w sondażach. Mówię o tym dlatego, bo wiemy, że tam są różne bloki i różne części tej Konfederacji. I one nie zawsze ze sobą chciały dobrze współpracować. Dlatego uważam, że wszystko jest możliwe. Ale to sytuacja, o której będziemy mówić przed samymi wyborami, a tak naprawdę w czasie wieczoru wyborczego - zaznaczył Grzegorz Schetyna.
ZOBACZ: Mentzen uderza w Kaczyńskiego. "Jest nie tylko kłamcą, ale i chamem"
Marcin Fijołek zauważył, że "jeśli się spojrzy na główną opowieść Koalicji Obywatelskiej, to widać wyraźny skręt w prawo". Przywołał kwestię granicy, bezpieczeństwa czy podejścia do Unii Europejskiej, chociażby korekty systemu ETS.
- Cały świat skręca w prawo. Proszę spojrzeć na południe Europy, to najbardziej socjalne, otwarte. Lewicowy premier Hiszpanii Pedro Sanchez wie, że musi inwestować w bezpieczeństwo. To jest kopernikańskie, jeśli chodzi o takie kraje jak Cypr, Portugalia, czy Włochy. One dotąd myślały o kompletnie innych rzeczach. Podobnie było w krajach skandynawskich, które do niedawna skupiały się na polityce socjalnej, a dziś wchodzą do NATO, przerzucają pieniądze z lewej kieszeni do prawej, wiedzą, że muszą łożyć na bezpieczeństwo i przekonywać do tego własnych wyborców. Tak po prostu jest - odpowiedział Schetyna.
W tym kontekście przypomniał o wojnie w Ukrainie i w Zatoce Perskiej.
"Cały świat skręca w prawo". Grzegorz Schetyna w "Politycznym WF-ie z Gościem"
Dziennikarze wskazali, że skręt w prawo nie dotyczy tylko kwestii bezpieczeństwa.
- To prawda i świetnym przykładem jest ETS. Albo weźmiemy głęboki oddech i zaczniemy te radykalne, ultraambitne cele kłaść na stole i je dobrze oglądać, albo będziemy inwestować w radykalną prawicę, w wyborczy wynik radykalnej prawicy w krajach europejskich. Dla niej to jest antyeuropejskie paliwo, bo europejska gospodarka jest coraz mniej konkurencyjna - zaznaczył były marszałek Sejmu.
ZOBACZ: "Dramat i paździerz straszliwy". Były wiceszef MON wskazuje na problemy wewnątrz armii
Przywołał przykład Holandii - Czy kilka lat temu ktoś by pomyślał, że w liberalnej, wolnościowej Holandii nastąpi takie rozstrzygnięcie wyborcze? Że najlepszy wynik może mieć ugrupowanie, które jest skrajnie prawicowe? Nikt tego nie zakładał. Dzisiaj po prostu z tego trzeba wyciągać wnioski - zaznaczył były marszałek Sejmu.
W 2023 r. wybory w Holandii wygrała antyimigrancka Partia Wolności Geerta Wildersa.
"Trzeba pomóc koalicjantowi się zbudować"
W kontekście kolejnych wyborów polityk był też pytany o inne, łatwiejsze do wyobrażenia koalicje.
- Pomysłów na wybory jest wiele. Można wygrywać samodzielnie albo składać koalicję. Uważam, że odpowiedź na to pytanie będzie absolutnie krytyczna, kluczowa i będzie miała wpływ na decyzje polityczne Polaków w 2027 roku. Nie chcę powiedzieć: trzeba sobie wychować koalicjanta, ale na pewno trzeba mu pomóc się zbudować. Mieć pomysł, jak będzie wyglądać większość parlamentarna po wyborach. Dzisiaj jest ten czas, kolejne półtora roku będzie po to, żeby któreś z tych największych ugrupowań skutecznie to przeprowadziło. Jestem przekonany, że zrobi to Koalicja Obywatelska - zaznaczył Schetyna.
WIDEO: Sojusz KO z Konfederacją? "Uważam, że wszystko jest możliwe"

Jak mówił, część wyborców Szymona Hołowni, a potem Trzeciej Drogi, zaczęła wspierać Konfederację Mentzena, a później zagłosowała na Karola Nawrockiego i miała wpływ na jego zwycięstwo. - To trzeba po prostu bardzo dobrze złożyć. Koalicja parlamentarna musi dzisiaj grać na kilku fortepianach, mieć wizję i wiedzę, w co zainwestować w 2027 roku - tłumaczył.
ZOBACZ: "To katastrofa dla polskiej gospodarki". Czarnek wskazał warunek polexitu
Gość programu przyznał, że jest zwolennikiem koalicji, "bo Polacy, szczególnie wyborcy demokratycznej strony, są jakościowi, głosują na ugrupowanie, które jest rzeczywiście im najbliższe. Program, personalia, liderzy muszą dotrzeć do każdego wyborcy, być przekonujący, poprosić o ten głos i go otrzymać".
- Czasami duża, szeroka lista jednak nie generuje stuprocentowego zaangażowania elektoratu. Gra na kilku fortepianach, w tym wypadku trzech, spowodowała, że nasza oferta była bardzo szeroka. Ludzie głosowali na różne ugrupowania, wiedząc, że po wyborach te trzy, cztery ugrupowania idące na trzech listach zbudują większość parlamentarną - podsumował.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej