Iran ignoruje ostrzeżenia Trumpa. Kolejne ataki na ważny obiekt

Świat

Kuwait Petroleum Corporation (KPC) poinformowała, iż należąca do niej rafineria Mina Al-Ahmadi została zaatakowana przez irańskie drony. Do ataku doszło w piątek rano, mimo ostrzeżeń prezydenta USA Donalda Trumpa o użyciu "siły jakiej nie widzieli", jeśli ataki na rafinerie będą kontynuowane.

Donald Trump w garniturze na tle zakładu przemysłowego z wydobywającym się dymem.
PAP/EPA/Aaron Schwartz /POOL/Wikimedia Commons
Donald Trump ostrzega Iran przed atakiem na rafinerie

Kuwejcka państwowa agencja prasowa KUNA poinformowała, że w ataku nikt nie zginął. W ramach środków ostrożności zamknięto szereg instalacji rafineryjnych i wdrożono procedury mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa personelu i obiektu. 

 

Do ataku doszło podczas obchodów Eid al-Fitr, które kończą ramadan - muzułmański miesiąc postu. Wcześniej Teheran uderzył także w katarską instalację gazową Ras Laffan. Był to odwet za środowy atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na złoże gazowe South Pars w Iranie.

 

ZOBACZ: Atak Iranu mimo gróźb Trumpa. Kluczowa infrastruktura w ogniu

 

Donald Trump przyznał, że USA nie wiedziały o ataku Izraela, oraz że - jak podkreślił - "Katar w żaden sposób ani w żadnej formie nie był w to zaangażowany, ani nie miał pojęcia, że do tego dojdzie". Przestrzegł także, że jeśli instalacje w Katarze zostaną znów zaatakowane, to Stany Zjednoczone "wysadzą w powietrze całość South Pars z taką siłą i mocą, jakich Iran nigdy wcześniej nie widział".

 

Pomimo ostrzeżenia amerykańskiego przywódcy, Iran zaatakował katarską instalację gazową ponownie już w czwartek nad ranem. 

Wojna na Bliskim Wschodzie. Kolejne ataki Iranu na rafinerie

Od czasu amerykańsko-izraelskiego ataku z 28 lutego Iran uderza w Izrael i państwa Zatoki Perskiej, celując zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i obiekty cywilne, zwłaszcza związane z produkcją ropy i gazu.

 

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), znany też jako Gwardia Rewolucyjna, ogłosił w odwecie zamknięcie cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach transportowane jest ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej, co spowodowało gwałtowny wzrost cen tego surowca na całym świecie.

 

ZOBACZ: "Z siłą, jakiej nie widzieli". Trump grozi Iranowi, stawia ultimatum

 

Rafineria Mina Al-Ahmadi, położona 50 km na południe od stolicy Kuwejtu. Jest jedną z największych petrochemii - jej zdolności produkcyjne to 730 tys. baryłek ropy naftowej dziennie. Ubiegłej jesieni minister ds. ropy, Tarik Al-Rumi oświadczył, że zdolności produkcyjne kraju wynoszą 3,2 mln baryłek dziennie.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Bartosz Przyborowski / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie