Polak ukarany za palenie w chilijskim parku. Ma zapłacić 60 tys. zł

Świat

Polski turysta musi zapłacić 15 mln chilijskich pesos za zapalenie papierosa w chilijskim parku narodowym Torres del Paine. Mężczyzna ma również trzyletni zakaz wjazdu do Chile. Turysta agresywnie zareagował na zwrócenie mu uwagi. Ze względu na wysokie ryzyko pożarów, w parku obowiązuje surowy zakaz używania ognia.

Krajobraz Parku Narodowego Torres del Paine z jeziorem i górami w tle, z mniejszym zdjęciem turystów na kładce w rogu.
Wikimedia Commons/ Autorstwa Taconvino/ instagram.com/defendamos_patagonia_/
Polak zapłaci za palenie w chilijskim parku

Polski turysta, którego przyłapano na paleniu papierosa w Parku Narodowym Torres del Paine w chilijskiej Patagonii, będzie musiał zapłacić 15 mln chilijskich pesos (ponad 60 tys. zł) - podały w czwartek chilijskie media, powołując się na decyzję sądu w Puerto Natales.

 

Polak ma przekazać tę kwotę na cele charytatywne. Dodatkowo nałożono na niego zakaz wjazdu do Chile przez trzy lata.

Chile. Polak złamał surowy zakaz

Według relacji świadków i informacji służb, polski turysta został przyłapany na paleniu papierosa w miejscu objętym zakazem, co stanowi jedno z najpoważniejszych naruszeń przepisów ze względu na wysokie ryzyko pożarów.

 

ZOBACZ: Polak skazany w Korei Południowej. Sąd Najwyższy wydał wyrok

 

Mimo wezwania do zgaszenia papierosa, mężczyzna ponownie złamał ten sam zakaz. Gdy pracownica parku powtórnie zwróciła mu uwagę, turysta zareagował agresywnie. Wyrwał kobiecie z ręki telefon, którym nagrywała interwencję, i rzucił nim o ziemię. Następnie miał próbować oddalić się z miejsca zdarzenia. Dzięki reakcji personelu parku, zgłoszeniom innych turystów oraz nagłośnieniu sprawy na portalach społecznościowych, policja namierzyła Polaka i wydaliła go z terenu parku.

Chile. Park naznaczony pożarami

Torres del Paine to jeden z najważniejszych i najczęściej odwiedzanych parków narodowych w Chile, słynący z lodowców, jezior oraz charakterystycznych formacji górskich. Ze względu na suchy klimat i silne wiatry obowiązuje tam zakaz palenia i używania ognia.

 

W 2005 r. pożar strawił ponad 15 tys. ha parku. Ogień miał zaprószyć czeski turysta, przewracając kuchenkę gazową w niedozwolonym miejscu. Rząd Czech oficjalnie przeprosił Chile za ten incydent; kraj miał też przekazać ponad 1 mln dolarów na działania związane z ponownym zalesianiem.

 

ZOBACZ: Chciał zrobić zdjęcie żubrowi. Turysta ranny, park apeluje

 

Na przełomie 2011 i 2012 r. doszło w tym miejscu do kolejnego niszczycielskiego pożaru, o którego spowodowanie oskarżono izraelskiego turystę. Według doniesień medialnych próbował on spalić papier toaletowy w niedozwolonym miejscu, a wiatr porwał płonące skrawki, rozprzestrzeniając ogień na suchą roślinność.

 

W ubiegłym tygodniu chilijskie media poinformowały o karze dla trzech obywateli Japonii za rozpalenie ogniska w parku. Kwotę 30 mln chilijskich pesos - po 10 mln każdy - mają przekazać chilijskim strażakom.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Anna Nicz / PAP / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie