Oscar dla Polaka. Maciek Szczerbowski nagrodzony

aktualizacja: Świat

"The Girl Who Cried Pearls" Maćka Szczerbowskiego i Chrisa Lavisa została doceniona w nocy z niedzieli na poniedziałek Oscarem dla najlepszej krótkometrażowej animacji.

Dwóch mężczyzn w garniturach trzyma statuetki Oscara, uśmiechają się do kamery.
PAP/EPA/JILL CONNELLY
Maciek Szczerbowski i Chris Lavis z nagrodami Oscara

Maciek Szczerbowski i Chris Lavis od 1997 roku tworzą wspólnie grupę artystyczną Clyde Henry Productions. Ich pierwszy profesjonalny film "Madame Tutli-Putli", zrealizowany w 2007 roku, otrzymał dwie nagrody w Cannes oraz nominację do Oscara.

"The Girl Who Cried Pearls" z Oscarem

Dostrzeżony w tym roku przez Akademików obraz "The Girl Who Cried Pearls" opowiada historię biednego chłopca zakochanego w dziewczynce, której smutek przemienia się w perły. Sprzedaje je pracownikowi lombardu, który zawsze pragnie więcej.

 

ZOBACZ: Trwa odliczanie do Oscarów. Wśród nominowanych Polacy

 

Odbierając statuetkę Szczerbowski zwrócił uwagę, że prace nad filmem trwały aż pięć lat. - Ludzie myślą, że potrzeba cierpliwości, by kręcić film przez pięć lat. Jakiej cierpliwości potrzeba, by żyć z kimś, komu pięć lat zabiera kręcenie filmu - stwierdził.

 

 

Wśród nominowanych w kategorii najlepsza krótkometrażowa animacja znaleźli się także: "Butterfly" Florence Miailhe i Rona Dyensa, "Forevergreen" Nathana Engelhardta i Jeremy'ego Spearsa, "Retierment Plan" Johna Kelly'ego i Andrew Freedmana, a także "The Three Sisters" Konstantina Bronzita.

 

ZOBACZ: Głośny sprzeciw podczas gali Grammy. Bad Bunny i Billie Eilish z apelem do władz

 

Wcześniej statuetkę za najlepszą pełnometrażową animację przyznano "K-popowym łowczyniom demonów" Chrisa Appelhansa i Maggie Kang.

Kim jest Maciek Szczerbowski?

Maciek Szczerbowski urodził się w Poznaniu, ale na początku lat 80. wyemigrował z rodziną do Kanady. Trzy lata po ukończeniu studiów scenograficznych na Uniwersytecie Concordia w Montrealu założył z Lavisem grupą artystyczną Clyde Henry Productions.

 

W wywiadzie, udzielonym programowi "Dzień Dobry TVN", artysta mówił o swoim związku z Polską. - Czuję się Kanadyjczykiem, zdecydowanie. Czuję się jak francuski Anglik. Ale wciąż należę do was, na zawsze. Kocham Polskę - zapewniał. Odnosząc się do swych oscarowych szans podkreślił, że za zwycięstwo uważał samą nominację.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Dawid Kryska / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie