Trwa kryzys na Kubie. Ludzie mają dość, wyszli na ulice

Świat

Na Kubie nasiliły się nocne protesty, po tym jak w kraju dochodzi do wielogodzinnych przerw w dostawach prądu, spowodowanych niedoborami paliw. Mieszkańcy wyrażają niezadowolenie skandując antyrządowe hasła. Braki paliw zmuszają mieszkańców do korzystania z dorożek i wozów konnych.

Sylwetka miasta nad wodą o zmierzchu, z widocznymi chmurami na niebie.
AP Photo/Ramon Espinosa
Kuba zmaga się z niedoborami paliw i prądu, to prowadzi do protestów. Zdj. ilustracyjne

Wielogodzinne przerwy w dostawach energii elektrycznej wynikające głównie z niedoborów paliw na Kubie, doprowadziły do nasilenia się protestów ludności na ulicach największych miast wyspy.

 

ZOBACZ: Kuba ogłasza "międzynarodowy stan nadzwyczajny". To odpowiedź na decyzję Trumpa

 

Według Radia Marti oraz portalu 14ymedio, od soboty w głównych miastach wyspy organizowane są nocne protesty niezadowolonych w związku z trwającymi ponad 20 godzin przerwami w dostawach prądu. Zazwyczaj ich uczestnicy pojawiają się na ulicach po zapadnięciu zmroku skandując antyrządowe hasła oraz uderzają łyżkami i pokrywkami w garnki.

 

Bezprecedensowe niedobory paliw są zdaniem niezależnych mediów głównym powodem znikania z ulic miast na Kubie samochodów. Te zastępowane są coraz częściej przez dorożki oraz wozy ciągnięte przez konie.

Trwa kryzys na Kubie. Kraj zmaga się z niedoborem ropy

Cytowani przez 14ymedio właściciele dorożek przyznają, że wraz z brakami energii elektrycznej i paliw rośnie sukcesywnie zainteresowanie ich usługami przewozu pasażerów.

 

Szacuje się, że o ile w 2023 r. mieszkańcy Kuby nabywali średnio ponad 900 tys. litrów benzyny każdego dnia, to w marcu kupują jedynie 7,5 tys. litrów, czyli rekordowo niewiele.

 

ZOBACZ: Ropa tanieje, ale na stacjach wciąż drogo. Ile płacimy za paliwo?

 

Wenezuela, która pod rządami Nicolasa Maduro była największym dostawcą ropy na Kubę, po jego ujęciu 3 stycznia przez wojska amerykańskie, zaprzestała transportu surowca na wyspę.

 

Według Radio Marti od początku stycznia Kuba otrzymała tylko jeden niewielki transport meksykańskiej ropy naftowej. Krótko po ujęciu Maduro także władze Meksyku ogłosiły wstrzymanie dostaw, po tym, jak USA zagroziły cłami państwom sprzedającym surowiec na Kubę.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Marcin Boniecki / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie