USA grozą swoim sojusznikom, wzywają do ataku. "Poniesiecie konsekwencje"
Wpływowy senator republikanów Lindsey Graham ostrzegł w poniedziałek Arabię Saudyjską i innych sojuszników z Rady Współpracy Zatoki Perskiej, że jeśli nie przyłączą się do ataków na Iran, spotkają je konsekwencje. Skrytykował tym samym brak zaangażowania państw w odwetowe ataki Iranu na amerykańskie placówki dyplomatyczne.

Prawicowy polityk stwierdził w zamieszczonym w poniedziałek wpisie, że w świetle irańskich ataków na cele amerykańskie, których skutkiem było między innymi ewakuowanie ambasad USA, państwa Zatoki wykazały się brakiem lojalności.
"Pytanie: dlaczego Ameryka miałaby zawierać porozumienie obronne z krajem takim jak Królestwo Arabii Saudyjskiej, który nie chce przyłączyć się do walki we wspólnym interesie?" - pisał Graham. "Amerykanie giną, a USA wydają miliardy na obalenie terrorystycznego reżimu irańskiego, który zagraża regionowi. Tymczasem Arabia Saudyjska wydaje oświadczenia i działa w tle w sposób marginalnie pomocny, ale nie chce uczestniczyć w operacjach wojskowych, mających na celu położenie kresu terrorowi ze strony Iranu" - dodał Republikanin.
Republikański senator zagroził krajom Zatoki Perskiej. "Poniesiecie konsekwencje"
Doradca Trumpa wyraził nadzieję, że zarówno Saudowie, jak i inne kraje Rady Współpracy Zatoki Perskiej już wkrótce wykażą się większym zaangażowaniem, "bo ta walka toczy się na ich podwórku".
W przypadku braku zmian w postawie amerykańskich sojuszników w regionie, Graham zagroził im, że poniosą tego konsekwencje.
ZOBACZ: Eksplozje w krajach Zatoki Perskiej. Iran atakuje mimo obietnic
"Jeśli nie jesteście gotowi użyć swojego wojska teraz, to kiedy zamierzacie to zrobić? Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni. W przeciwnym razie poniesiecie konsekwencje" - grzmiał senator.
USA szukają wsparcia na Bliskim Wschodzie. "To ich wybór"
Na wpis republikańskiego senatora odpowiedział blisko związany z władzami Dubaju emiracki miliarder Chalaf al-Habtur. Oskarżył on Stany Zjednoczone o wciąganie państw Zatoki w wojnę bez konsultacji z sojusznikami.
"Jeśli prezydent Donald Trump i senator Graham są gotowi ryzykować swój kraj i życie Amerykanów dla interesów Izraela, to ich wybór. My nie zrobimy tego samego" - napisał biznesmen. Dodał, że choć Graham jest senatorem USA, można by go pomylić z deputowanym do izraelskiego Knesetu.
ZOBACZ: Trump zadzwonił do Putina, ujawniono szczegóły. "Kilka propozycji"
Arabia Saudyjska nie ma formalnego, wiążącego traktatu o wzajemnej obronie ze Stanami Zjednoczonymi, choć w zeszłym roku Donald Trump nadał jej status Głównego Sojusznika spoza NATO. Zapewnia to uprzywilejowany dostęp do amerykańskiej sprzedaży uzbrojenia, ale nie zapewnia żadnych szczególnych ani egzekwowalnych gwarancji bezpieczeństwa, nie jest również wiążącym traktatem.
Zawarcie takiego porozumienia miało być natomiast postulatem wysuwanym przez Rijad w ramach negocjacji w sprawie normalizacji stosunków monarchii z Izraelem.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej