Balon runął w Zielonej Górze. Nie żyje kobieta, dwie osoby ranne

aktualizacja: Polska Paweł Sekmistrz / wka / polsatnews.pl

Balon z trzema kobietami runął w centrum Zielonej Góry, nieopodal dworca PKP. Dwie z nich wydostały się z kosza o własnych siłach, jedna wypadła na dach wieżowca, była nieprzytomna. Wkrótce później lekarz potwierdził, że nie żyje. Na miejscu trwają działania straży pożarnej i ratowników medycznych.

Rozbity balon z koszem, widoczny fragment budynku, karetka pogotowia i inne pojazdy ratunkowe.
Facebook/Miasto Zielona Góra
Balon runął w Zielonej Górze, jedna osoba nie żyje

- Balon uderzył w dach wysokiego budynku, następnie spadł dwie ulice dalej - poinformował w rozmowie z polsatnews.pl st. kpt. Piotr Kowalski z zielonogórskiej straży pożarnej. Dwie osoby zdołały wydostać się z kosza o własnych siłach i z obrażeniami niezagrażającymi życiu zostały przewiezione do szpitala.

Balon z trzema osobami runął w Zielonej Górze. Jedna nie żyje

Trzecia osoba - 28-latka - wypadła na dach 33-metrowego bloku mieszkalnego, w który uderzył balon. Gdy na miejsce dotarli ratownicy, poszkodowana była nieprzytomna. Przed godz. 9:00 rzecznik straży pożarnej z Zielonej Góry podał, że kobiety nie udało się uratować. - Dostałem informację, że lekarz stwierdził zgon - powiedział.

 

WIDEO: Balon runął w Zielonej Górze. Nie żyje kobieta, dwie osoby ranne

 

St. kpt. Piotr Kowalski przekazał polsatnews.pl, że uderzenie balonu w blok doprowadziło do uszkodzenia budynku. - Z tego, co widać, uszkodził kawałek daszku. Na dół spadło trochę elementów betonowych i opierzenia dachu - wyjaśnił nasz rozmówca.

 

ZOBACZ: Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. 53-latek ledwo uszedł z życiem

 

Policja zabezpiecza miejsce zdarzenia. - Zamknięta została część drogi, nie ma przejazdu - poinformowała podinsp. Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Wypadek balonu w Zielonej Górze. Okoliczności zdarzenia zbada komisja

Straż pożarna podała, że nie miała wcześniej informacji na temat przelotu balonu. - Z informacji przekazanych przez jedną z osób, która opuściła kosz balonu, lecieli z Zatonia pod Zieloną Górą w tym kierunku i nieoczekiwanie zakończyli lot w okolicy ulicy Chrobrego - powiedział w Polsat News st. kpt. Kowalski.

 

ZOBACZ: Samochód wjechał w pieszych. Nie żyje jedna osoba

 

Balon należy do Aeroklubu Ziemi Lubuskiej i leciał na lotnisko w Przylepie. Działania mundurowych trwają pod nadzorem prokuratora. Policja poinformowała ponadto, iż okoliczności tragicznego zdarzenia badać będzie Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie