Węgry zatrzymały transport gotówki. Ukraina: Na złodzieju czapka gore

Świat

Transport gotówki, który zatrzymały Węgry, mógł należeć do ukraińskiej mafii wojskowej - uważa szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto. W reakcji na te słowa rzecznik ukraińskiego resortu dyplomacji Heorhij Tychyj stwierdził, że "na złodzieju czapka gore". W jego ocenie działania Budapesztu "zdradzają winę". "Czekamy na zwrot skradzionych pieniędzy" - oświadczył przedstawiciel Kijowa.

Portret mężczyzny w okularach i garniturze, z widokiem na budynek i pomnik w tle.
Reuters/PAP/EPA/MIKHAIL METZEL / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto odniósł się do zatrzymania transportu ukraińskiej gotówki

Ukraina oskarżyła węgierskie władze o "porwanie" siedmiu pracowników ukraińskiego państwowego banku oszczędnościowego Oschadbanku oraz "kradzież" gotówki i złota. Według Oschadbanku mowa o 75 milionach dolarów i 9 kilogramach złota. Ukraińcy w piątek zostali deportowani z Węgier.

Wrze między Ukrainą a Węgrami. Chodzi o transport gotówki

W niedzielę szef węgierskiego resortu dyplomacji Peter Szijjarto ponownie odniósł się do sprawy. Jego zdaniem transportowane przez terytorium Węgier pieniądze mogą należeć do "ukraińskiej mafii wojskowej".

 

"Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha znów stracił panowanie nad sobą, ponieważ zatrzymaliśmy na Węgrzech transport ukraińskiej gotówki, któremu towarzyszyły ukraińskie służby specjalne. Nie powinniśmy jednak tracić panowania nad sobą, lecz w końcu odpowiedzieć na proste pytania: dlaczego Ukraińcy przetransportowali na Węgry 900 milionów dolarów i 420 milionów euro w gotówce? Na co wydali te pieniądze i w czyim interesie? Ile z nich wydano na Węgrzech i w czyim interesie?" - pytał Szijjarto na Facebooku.

 

ZOBACZ: Ukraińcy zatrzymani na Węgrzech wracają do kraju. "Przekroczyli granicę"

 

Według ministra spraw zagranicznych Węgier strona ukraińska "nie jest w stanie" odpowiedzieć na te pytania. Dodał, że rodzi to podejrzenia, że ​​mogą to być pieniądze pochodzące od "ukraińskiej mafii wojskowej".

 

Na słowa Szijjarto zareagował rzecznik resortu dyplomacji Ukrainy Heorhij Tychyj. "W Ukrainie mówimy: na złodzieju czapka gore. To znaczy, że nieczyste sumienie zdradza winowajcę. Właśnie o to chodzi. Czekamy na zwrot skradzionych pieniędzy i przygotowujemy konkretne środki prawne. Będziemy też domagać się sprawiedliwości i odpowiedzialności" - napisał w serwisie X przedstawiciel ukraińskiego ministerstwa.

Węgry zatrzymały transport gotówki do Ukrainy. Kijów grzmi: Rozbój

Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oświadczył, że w czwartek w Budapeszcie władze węgierskie "wzięły siedmiu obywateli Ukrainy jako zakładników". Według niego nie były znane przyczyny zatrzymania, a kontakt był utrudniony. Polityk tłumaczył, że furgonetka transportowała środki między Austrią a Ukrainą "w ramach regularnych przewozów". Sybiha wprost oskarżył Węgry o "kradzież pieniędzy".

 

"Jeśli to jest ta 'siłą', którą zapowiedział dziś Viktor Orban, to jest to siła gangu przestępczego. To terroryzm państwowy i wymuszenia. Wysłaliśmy już oficjalną notę, w której domagamy się natychmiastowego uwolnienia naszych obywateli. Zwrócimy się również do Unii Europejskiej z prośbą o jednoznaczne określenie bezprawnych działań Węgier, wzięcia zakładników i rozboju" - oznajmił ukraiński minister w serwisie X.

 

ZOBACZ: "Albo wynik, albo stan wyjątkowy". Ekspert kreśli czarny scenariusz dla Węgier

 

W piątek rzecznik węgierskiego rządu Zoltan Kovacs poinformował, że "Węgry zamierzają wydalić wszystkich siedmiu obywateli Ukrainy, którzy zostali zatrzymani podczas transportu gotówki i złota z Austrii na Ukrainę". Jeszcze tego samego dnia Ukraińcy wrócili do swojego kraju - potwierdził Sybiha.

 

Kovacs twierdził jednocześnie, że ekipa transportująca gotówkę i złoto była "nadzorowana przez byłego generała Służb Bezpieczeństwa Ukrainy oraz byłego majora Sił Powietrznych Ukrainy". Grupie miały pomagać "osoby z doświadczeniem wojskowym". Według strony węgierskiej tylko w tym roku przez terytorium Węgier przetransportowano do Ukrainy ponad 900 mln dolarów, 420 mln euro i 146 kg złota.

 

W ostatnich tygodniach doszło do eskalacji napięć między Budapesztem i Kijowem. Awaria rurociągu "Przyjaźń", do której doszło pod koniec stycznia, zbliżające się wybory parlamentarne na Węgrzech i blokada 20. pakietu sankcji na Rosję przez Budapeszt to jedne z głównych przyczyn narastającego konfliktu.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Marta Stępień / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie