Intensywne nocne ataki na Bliskim Wschodzie. Kuwejt i Bejrut w ogniu

Świat

W nocy z soboty na niedzielę Iran zaatakował lotnisko w Kuwejcie i port w Bahrajnie. Uderzenia przeprowadzone zostały przy pomocy dronów. Tymczasem Izrael za cel wziął stolicę Libanu. Lotnictwo po raz pierwszy od rozpoczęcia trwającego konfliktu zbombardowało centrum Bejrutu. Zginęły co najmniej trzy osoby.

Dynamiczny obraz przedstawiający gęsty, ciemny dym unoszący się nad płonącymi budynkami w mieście nocą. Intensywne, pomarańczowe płomienie przebijają się przez dym, tworząc dramatyczny kontrast z otaczającym mrokiem.
PAP/EPA/WAEL HAMZEH
Pożar w Bejrucie po izraelskich uderzeniach

"Ta wojna musi się zakończyć upadkiem reżimu w Iranie" - oświadczył Jair Lapid, lider izraelskiej opozycji, apelując w mediach społecznościowych o zniszczenie irańskiego przemysłu energetycznego oraz instalacji nuklearnych.

 

Napięcie w regionie wzrosło wraz z kolejną serią nocnych uderzeń na kraje arabskie. Ministerstwo obrony Kuwejtu potwierdziło atak "wrogich" dronów na zbiorniki paliwa na międzynarodowym lotnisku, określając cel jako "kluczową infrastrukturę". W sieci pojawiły się też nagrania przedstawiające płonący budynek.

 

 

Z kolei władze Bahrajnu poinformowały o pożarze w porcie Mina Salman, wywołanym "irańską agresją". Saudyjska obrona przeciwlotnicza przechwyciła nad ranem ponad 20 bezzałogowców - podały agencje.

Izrael uderza w Liban, Iran w Kuwejt i Bahrajn. Gorąca noc na Bliskim Wschodzie

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian przeprosił wcześniej w sobotę sąsiadów za ataki, ale jego kancelaria uściśliła, że ustaną one tylko wtedy, gdy kraje regionu nie będą wspierać amerykańskiej ofensywy.

 

Równolegle eskaluje sytuacja w Libanie. Po raz pierwszy od wznowienia walk izraelskie lotnictwo uderzyło w ścisłe centrum Bejrutu, celując w budynek hotelu Ramada. Według źródeł bezpieczeństwa w ataku zginęły co najmniej trzy osoby. Jak informuje agencja AFP, w wyniku izraelskich bombardowań swoje domy musiało opuścić już ponad 454 tysiące ludzi.

 

 

ZOBACZ: Iran zablokował Cieśninę Ormuz. Jeden kraj może liczyć na specjalne względy

 

Premier Izraela Binjamin Netanjahu zapewnił w orędziu, że posiada "metodyczny plan" zwalczania Teheranu. Z kolei irański wymiar sprawiedliwości ostrzegł, że ataki na państwa udostępniające bazy wojskom USA będą kontynuowane.

 

Izraelska armia poinformowała, że w ciągu minionego tygodnia przeprowadziła łącznie około 3400 uderzeń na cele w Iranie i regionie.

Donald Trump optymistycznie o działaniach w Iranie. "Idą bardzo dobrze"

Według prezydenta USA Donalda Trumpa trwająca od 28 lutego operacja wojsk USA i Izraela przeciwko Iranowi "idzie bardzo dobrze". Zapowiedział również na swojej platformie Truth Social, że w sobotę nastąpi "bardzo mocne" uderzenie na Iran, a ze względu na dotychczasowe postępowanie władz tego kraju USA rozważają całkowite zniszczenie niektórych "obszarów i grup ludzi".

 

Amerykański prezydent podczas rozmowy z reporterami na pokładzie Air Force One stwierdził też, że nie chciałby zaangażowania Kurdów w obecny konflikt. - Wojna jest wystarczająco skomplikowana bez Kurdów i ich zaangażowania - ocenił.

 

ZOBACZ: Zbombardowana szkoła w Iranie. Trump wskazał winnych

 

Zapytany o możliwość wysłania wojsk lądowych do Iranu oznajmił: - Nie odpowiem. Może? Może, ale muszą być bardzo dobre powody.

 

Trump oświadczył też odnosząc się do informacji o wysłaniu dwóch brytyjskich lotniskowców w rejon Bliskiego Wschodu, że byłoby to "miłe" dwa tygodnie temu. Jak stwierdził, obecnie nie są one już potrzebne.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

PAP / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie