Prezydent Iranu o wstrzymaniu ataków na sąsiednie kraje. Podał warunek

Świat

Iran wstrzyma ataki na sąsiednie państwa, jeśli z ich terytorium nie będą prowadzone wrogie działania - zapowiedział prezydent kraju Masud Pezeszkian. W swoim oświadczeniu przywódca przeprosił za ataki, wskazując, że były one wynikiem błędów w wewnętrznej komunikacji.

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian siedzi przy stole, ubrany w ciemną marynarkę i jasną koszulę, z ręką opartą na długopisie.
Angelina Katsanis/AP
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian wygłosił oświadczenie w sprawie ataków na sąsiednie kraje

Masud Pezeszkian zapewnił, że Iran nie żywi do zaatakowanych sąsiadów wrogości, i przeprosił za dotychczasowe uderzenia, wyjaśniając, że wynikały one z błędnej komunikacji we władzach irańskich.

 

- Uważam, że konieczne jest przeproszenie krajów sąsiednich, które zostały zaatakowane. Nie zamierzamy najeżdżać krajów sąsiednich - powiedział irański prezydent. Poinformował, że tymczasowe kierownictwo nakazało siłom zbrojnym, by od tej pory nie atakowały krajów sąsiednich, chyba że irańskie siły zostaną zaatakowane z ich terytorium jako pierwsze.

Prezydent Iranu przeprasza sąsiadów. Zapowiedział zakończenie ataków na ich kraje

Prezydent Iranu zapewnił, że jego kraj nigdy nie podda się Izraelowi i Stanom Zjednoczonym. Stwierdził, że przeciwnicy Teheranu "muszą zabrać swoje marzenia o bezwarunkowej kapitulacji narodu irańskiego do grobu".

 

Agencja AP zauważyła, że krótko przed publikacją sobotniego przemówienia Iran ponownie wystrzelił pociski w kierunku Bahrajnu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

 

W odpowiedzi na rozpoczęte 28 lutego amerykańsko-izraelskie ataki Iran przeprowadza uderzenia w cele w krajach Zatoki Perskiej. Pezeszkian jest członkiem trzyosobowej tymczasowej rady przywódczej, która sprawuje władzę w kraju do czasu wyboru nowego najwyższego przywódcy w miejsce zabitego w pierwszym dniu nalotów ajatollaha Ali Chameneiego.

 

ZOBACZ: Kolejne polskie samoloty lecą na Bliski Wschód. Trwa ewakuacja

 

W piątek prezydent USA Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że "nie będzie żadnej umowy z Iranem poza BEZWARUNKOWĄ KAPITULACJĄ!"

Kiedy zakończą się ataki na Iran? Biały Dom zabrał głos

Serwis Axios podał, że Marco Rubio zapewnił członków rządu państw Bliskiego Wschodu, że amerykańsko-izraelskie ataki na Iran mają potrwać jeszcze "kilka tygodni". Zaznaczył, że aktualnie celem działań prowadzonych przeciwko Teheranowi ma być likwidacja irańskich wyrzutni rakietowych, fabryk przemysłu zbrojeniowego oraz zapasów amunicji.

 

Według informacji przekazanych państwom arabskim przez Marco Rubio celem Białego Domu nie jest obalenie reżimu. Jednocześnie miał stwierdzić, że Waszyngton chce, aby "Iranem rządził ktoś inny". Sekretarz stanu zaprzeczył, jakoby USA prowadziły z Iranem negocjacje dotyczące ewentualnego porozumienia pokojowego czy rozbrojenia. Ocenił, że rozmowy mogłyby "zaszkodzić realizacji celów militarnych" USA.

 

ZOBACZ: Zapytali Donalda Trumpa o Rosję. "Jakie to głupie pytanie"

 

Wcześniej prezydent USA deklarował, że chce uczestniczyć w wyborze nowego irańskiego przywódcy. Syna zabitego ajatollaha, który - według nieoficjalnych informacji - miałby zająć stanowisko po swoim ojcu nazwał "przeciętniakiem" i zapewnił, że Waszyngton nie zgodzi się na to, by objął funkcję Najwyższego Przywódcy Iranu.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

ps / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie