LOT wyśle samolot po Polaków. Wyliczono szacunkowy koszt
Polaków, którzy ze względu na wojnę na Bliskim Wschodzie nie mogą wrócić do kraju, podzielono na trzy grupy. Jedną z nich tworzą osoby, które wyjechały, korzystając z oferty małych biur podróży, i utknęły na Malediwach oraz Sri Lance. Samolot po tę grupę wyślą PLL LOT. Redakcja Polsat News obliczyła szacunkowy koszt tego przedsięwzięcia.

- W czwartek na Sri Lankę i na Malediwy, po pasażerów, którzy nie mogą wrócić do kraju, poleci Dreamliner Polskich Linii Lotniczych LOT. Samolot ten zabierze polskich klientów mniejszych biur podróży - poinformował w środę minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
LOT wyśle samolot po Polaków. Koszt około 1,5 mln zł
- To jest odpowiedź naszego narodowego przewoźnika na zapotrzebowanie mniejszych biur podróży, które mają mniejszy potencjał, nie mają tak wielkich możliwości jak ci duzi, którzy współpracują z różnymi liniami i mogą pozwolić sobie na różnego rodzaju czartery - powiedział Dariusz Klimczak.
ZOBACZ: Lot z priorytetem medycznym po Polaków na Bliski Wschód. Premier o szczegółach
Redakcja Polsat News wyliczyła szacunkowy koszt takiego lotu. Według ustaleń dziennikarzy przybliżona kwota, którą będą musiały pokryć biura podróży, to około 1,5 miliona złotych. W obliczeniach wzięto pod uwagę nie tylko liczbę pasażerów, których ma być około 290, lecz także czas lotu. Samolot może być w powietrzu nawet do 24 godzin. Dodatkowo należy uwzględnić koszty paliwa oraz zabezpieczeń technicznych.
Polacy na Malediwach i Sri Lance. PLL LOT wyśle Dreamlinera
Wysłany po Polaków Boeing 787 Dreamliner najpierw wyląduje na Sri Lance, następnie na Malediwach, a w piątek wróci do kraju. W sobotę do Indii ma został polecieć większy samolot - zamiast Dreamlinera 787-8 będzie to 787-9.
- Zmieniliśmy naszą organizację pracy, desygnowaliśmy tam większy samolot. Na pierwszym locie, który mamy zaplanowany będzie 40 miejsc więcej - przekazał Klimczak.
ZOBACZ: Polacy uwięzieni przez wojnę. "Coś lata nad głowami, z okna widać dym"
Minister uzasadniał również podjętą decyzję, nawiązując do sytuacji na Bliskim Wschodzie, który jest objęty wojną. - Pamiętajmy, że chodzi nie tylko o ewakuację Polaków z miejsc objętych konfliktem, ale wszystkich tych, którzy mieli tam mieć przesiadkę i utknęli w różnych miejscach świata i chcemy im po prostu pomóc - podkreślił szef resortu infrastruktury.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej