Iran odpowie zamachami? "Należy się z tym liczyć"
Jesteśmy skupieni na tym, co na wschodzie, na wojnie rosyjsko-ukraińskiej (...), ale musimy też mocno patrzeć na Bliski Wschód - mówił w programie "Gość Wydarzeń" minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Polityk podkreślił, że "zagrożenia na Bliskim Wschodzie są naszymi zagrożeniami" i musimy brać pod uwagę różne scenariusze, również te uderzające w bezpieczeństwo Polski.

Gość Marka Tejchmana ocenił, że konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie może wpłynąć również na kraje europejskie, w tym Polskę. Przekonywał, że wojna między Iranem, Izraelem i Stanami Zjednoczonymi może potrwać znacznie dłużej, niż oczekiwano.
- Chyba wszyscy uświadomili sobie, że to nie jest coś, co skończy się ot tak. Być może wchodzimy w wielotygodniową wojnę i w wielotygodniowe narastanie niebezpieczeństwa i zagrożeń, również dla Polski - mówił Siemoniak.
Jak dodał, wojna na Bliskim Wschodzie "to nie będzie krótka, chirurgiczna operacja". - Wojna 12-dniowa, poprzednia wojna dotycząca Iranu, prowadzona przez Izrael i Stany Zjednoczone, była względnie krótka. Teraz wygląda na to, że możemy liczyć się z tygodniami lub miesiącami - powiedział polityk.
ZOBACZ: Konflikt w Iranie wpłynie na amerykańskie dostawy? "Istnieje ryzyko"
Rosja włączy się w konflikt na Bliskim Wschodzie? "Trudno jest ocenić"
Zapytany o to, czy w obliczu napięć na Bliskim Wschodzie zwiększyło się ryzyko, że do operacji wojskowej włączy się Rosja, Siemoniak stwierdził, że na razie nie ma takich symptomów. Zapewnił jednak, że służby bacznie przyglądają się tej sytuacji.
- Nasza rola polega na tym, żeby minimalizować takie zagrożenia, współpracować z sojusznikami i oceniać rzetelnie. Nie na podstawie tego, co kto powiedział w mediach, ale na podstawie działań służb - mówił gość Polsat News.
- Ta faza wojny przeciw Iranowi trwa od soboty, czyli to jest zaledwie kilka dni i wszystkie państwa, również te, którym blisko było do Iranu, wypracowują swoje stanowisko, więc trudno jest w tym momencie ocenić w jaką stronę pójdzie działanie Rosji - stwierdził Siemoniak. - Jak sądzę, Rosja ma inne poważniejsze problemy, czyli wojnę w Ukrainie i na tym na pewno jest mocno skupiona - dodał.
WIDEO: "Nie ma już wsi spokojniej, wsi wesołej". Minister o zagrożeniach dla Polski

Ataki terrorystyczne skutkiem wojny w Iranie? "Należy się z tym liczyć"
Siemoniak pytany, co jest największym zagrożeniem dla Polski w obliczu wojny w Iranie, przypomniał, że "Iran sponsorował organizacje terrorystyczne w wielu krajach".
- Wszystkie służby świata muszą brać pod uwagę nowe zagrożenia, choćby zagrożenia aktami terroryzmu - powiedział.
- Należy się liczyć z tym, że jakimś elementem reagowania ze strony Iranu będą działania terrorystyczne i w wielu państwach podniesiono stopnie zagrożenia - dodał.
Minister krytycznie ocenił również słowa szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza, który przekonywał, że w jednej z tajnych notatek Polska jest przedstawiana jako sojusznik Stanów Zjednoczonych w jednej z bliskowschodnich telewizji. Siemoniak stwierdził, że była to "mało poważna wypowiedź".
- Mam dostęp do informacji niejawnych w przeciwieństwie do pana Cenckiewicza, więc mam tutaj pełen obrys sytuacji - komentował minister.
ZOBACZ: "Polska miała informacje". Cenckiewicz o doniesieniach po ataku na Iran, wskazał zasługę prezydenta
Dopytywany, czy Polacy mają powody do obaw w kwestii ewentualnego braku paliwa, minister uspokoił, że scenariusz ten jest bardzo mało prawdopodobny.
- Jeśli chodzi o paliwa, to jesteśmy tutaj względnie bezpieczni, dlatego że poziom rezerw, sytuacja Orlenu, największej naszej firmy, daje spokój na najbliższe miesiące - podsumował gość Marka Tejchmana.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej