Trafiają do więzienia w Niemczech za jazdę bez biletu. Wykupiono 107 gapowiczów
W Niemczech można trafić do więzienia za uchylenie od opłacenia grzywny za jazdę bez ważnego biletu. Organizacja społeczna działająca pod nazwą Inicjatywa Funduszu Wolności (Freiheitsfonds) poinformowała właśnie o wykupieniu z zakładów karnych 107 osób skazanych za takie nieopłacone przejazdy komunikacją miejską. Jak tłumaczy, kara jest nieproporcjonalna do przewinienia i obciąża podatników.

- Akcja Funduszu Wolności doprowadziła do zwolnienia 107 osób więzionych za jazdę bez biletu w Niemczech
- Przy okazji wróciła dyskusja o sensowność paragrafu 265a niemieckiego kodeksu karnego, penalizującego wyłudzenie świadczenia
- Dekryminalizacja jazdy bez biletu może przynieść milionowe oszczędności i usprawnić system więzienny
- 13 niemieckich miast zrezygnowało z wnoszenia oskarżeń w sprawach o jazdę bez biletu, apelując o zmianę prawa
Sprawa, opisywana m.in. przez jedną z najpoważniejszych niemieckich gazet, Frankfurter Allgemeine Zeitung, stała się impulsem do dyskusji o sensowność obowiązujących przepisów oraz o kosztach, jakie ponoszą podatnicy w związku z osadzaniem w więzieniach "gapowiczów".
Najnowsza akcja wywołała szeroką reakcję polityków i samorządów, a temat dekryminalizacji wrócił do ogólnokrajowej debaty o proporcjonalności kar i skuteczności systemu więziennego.
107 osób zwolnionych z więzienia
Jak informuje Frankfurter Allgemeine Zeitung, najnowsza akacja inicjatywy doprowadziła do zwolnienia 107 skazanych odbywających kary pozbawienia wolności za uchylanie się od opłaty za przejazd. Organizatorzy podkreślają, że chodzi o osoby, które nie zapłaciły grzywien, a w konsekwencji trafiły do więzienia w ramach tzw. zastępczej kary pozbawienia wolności.
iStockWedług danych Funduszu Wolności od początku działalności w 2021 r. uwolniono już łącznie 1679 osób, dzięki czemu skrócono łączny czas spędzony za kratkami o 291 lat i zaoszczędzono 22 mln euro kosztów, które ponieśliby podatnicy.
Sporny paragraf 265a
Podstawą skazań jest paragraf 265a niemieckiego kodeksu karnego (StBG), które penalizuje tzw. wyłudzenia świadczenia, w tym przejazd bez ważnego biletu.
"Kto w sposób oszukańczy korzysta z usługi automatu sprzedażowego, sieci telekomunikacyjnej służącej celowi publicznemu, przewozu środkiem transportu lub dostępu do imprezy lub zakładu, z zamiarem nieuiszczenia opłaty, podlega karze pozbawienia wolności do roku albo grzywny, chyba że czyn jest zagrożony karą surowszą na podstawie innych przepisów" - czytamy.
Przepis ten obowiązuje od ponad 90 lat i jak wskazują krytycy, został wprowadzony jeszcze w okresie narodowego socjalizmu. Zdaniem aktywistów jego utrzymywanie w obecnym kształcie prowadzi do karania osób ubogich zamiast rozwiązywania problemów społecznych.
Fundusz Wolności apeluje o dekryminalizację jazdy bez biletu i zastąpienie sankcji karnych rozwiązaniami administracyjnymi. Organizacja argumentuje, że więzienie za brak opłaty za przejazd jest środkiem nieproporcjonalnym.
Miliony euro kosztów
Według danych przytaczanych przez FW, jeden dzień pobytu więźnia w Niemczech kosztuje średnio ok. 200 euro. Fundusz wylicza, że dzięki opłaceniu grzywien i skróceniu wyroków udało się zaoszczędzić łącznie ok. 22 mln euro ze środków publicznych.
iStockZwolennicy reformy zwracają też uwagę, że osadzanie osób za wykroczenia związane z ubóstwem generuje dodatkowe obciążenie dla systemu więziennego. W ich ocenie państwo ponosi po prostu podwójny koszt, najpierw ścigając i skazując, a następnie utrzymując skazanych w zakładach karnych.
Reakcje polityków i miast
Sprawa szybko zyskała też wymiar polityczny. Federalna minister sprawiedliwości Stefanie Hubig z SPD zarzuciła inicjatywnie, że jej działania utrudniają spokojnie przeprowadzenie reformy przepisów. Jednocześnie, 13 niemieckich miast, w tym Drezno, Halle, Lipsk oraz Kolonia zrezygnowało już z wnoszenia oskarżeń w sprawach o jazdę bez biletu. Według rzecznika kampanii Leonarda Ihßena samorządy te pokazują, że ubóstwo nie powinno być karane więzieniem.
"Teraz rząd federalny musi pójść w ich ślady i w końcu zdekryminalizować uchylanie się od płacenia za przejazdy" - cytuje Leonarda Ihßena "Frankfurter Allgemeine Zeitung"
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej