Szturmują amerykańskie placówki. Wściekłość po śmierci ajatollaha
Po śmierci najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia doszło do demonstracji w Bagdadzie. Jak informuje agencja AFP, antyamerykańscy manifestanci szturmują ambasadę Stanów Zjednoczonych w stolicy Iraku. Przeciwnicy ataków na Iran próbują też dostać się do amerykańskiego konsulatu w Karaczi w Pakistanie.

- Ich próby były dotąd udaremniane, ale nadal starają się przebić się przez kordon sił bezpieczeństwa - poinformowało źródło AFP o sytuacji w Bagdadzie.
Ochrona ustawiła bariery na most prowadzący do ściśle strzeżonej dzielnicy dyplomatycznej, w której znajdują się m.in. ambasada USA oraz irackie budynki rządowe - podał kurdyjski portal Shafaq News.
Śmierć najwyższego przywódcy Iranu. Szturmują amerykańskie placówki dyplomatyczne
Filmy udostępniane w serwisach społecznościowych pokazują protestujących, którzy rzucają kamieniami w siły bezpieczeństwa, a te odpowiadają gazem łzawiącym.
Dziennikarz AFP widział setki osób z flagami proirańskich grup.
ZOBACZ: Najwyższy przywódca Iranu nie żyje. Państwowe media potwierdzają, ogłoszono żałobę
Protestujący wdarli się do tzw. Zielonej Strefy - silnie strzeżonej dzielnicy dyplomatycznej Bagdadu. Źródło bliskie irakijskim siłom bezpieczeństwa przekazało agencji AFP, że ataki na Ambasadę i Konsulat Generalny USA w Bagdadzie zostały udaremnione.
W związku z zaostrzeniem sytuacji i rozpoczęciem walk między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem, w sobotę ambasada USA zawiesiła działalność konsularną i nakazała większości personelu pracę zdalną.
Krwawe protesty w Pakistanie. Nie żyje osiem osób, kilkadziesiąt rannych
Oburzenie śmiercią ajatollaha Alego Chameneia wyrazili również obywatele Pakistanu. W niedzielny poranek setki osób próbowały wedrzeć się do jednej z placówek konsularnych w portowym mieście Karaczi.
Wyposażeni w pałki i kije demonstranci rzucali w budynek kamieniami oraz wybijali szyby z okien. W sieci udostępniane są materiały z tego incydentu.
Najnowsze doniesienia z Pakistanu mówią o ośmiu ofiarach niedzielnych zamieszek. 20 demonstrantów zostało rannych i przewiezionych do miejscowych szpitali.
Jak doprecyzował rzecznik służb ratunkowych Fundacji Edhi Muhammad Amin, większość z nich odniosło rany postrzałowe.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej