Niepokojące ruchy białoruskiej armii. Chodzi o pociski Oresznik
Białoruś dozbraja w systemy przeciwlotnicze bazy, w których mogą znaleźć się systemy Oresznik - alarmują ukraińscy dziennikarze i eksperci wojskowi. Na zdjęciach satelitarnych udostępnionych przez Radio Swoboda widać rozbudowę kompleksu w promieniu pięciu kilometrów od lotniska wojskowego koło miasta Krzyczew.

Zdjęcia satelitarne, udostępnione przez Radio Swoboda, pokazują znaczącą rozbudowę infrastruktury w pobliżu lotniska.
W oczy rzuca się szczególnie duża liczba nowych systemów obrony przeciwlotniczej m.in. Tor-M2, Pancyr-S1 oraz S-300 i systemów walki elektronicznej. Dziennikarze sugerują, że wszystkie te elementy chronią bardzo cenny obiekt wojskowy.
Tu będą stacjonować Oreszniki? Ekspert nie ma wątpliwości
W centralnej części miasteczka wojskowego dziennikarze zauważyli sześć dużych maszyn, które rozmiarami mogą odpowiadać wozom, jakie pod koniec grudnia 2025 roku zostały pokazane przez ministerstwa obrony Rosji i Białorusi w nagraniu nt. rozmieszczenia kompleksu Oresznik na Białorusi.
Autorzy materiału ostrzegli, że nawet jeśli nie ma bezpośrednich dowodów na rozmieszczenie Oresznika przy Krzyczewie, na ten moment może to być najbardziej prawdopodobne miejsce. Zdaniem eksperta, z którymi rozmawiali, rozmieszczenie tam zaawansowanych systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych potwierdza taką tezę.
- Jeśli Rosja rozmieści międzykontynentalny pocisk balistyczny lub kompleks taki jak Oriesznik, to w każdym takim przypadku zbuduje system obrony powietrznej, aby osłonić ten obiekt, ponieważ ma on dla niej strategiczne znaczenie. I odpowiednio rozbudowany model takiej ochrony: systemy dalekiego zasięgu, na przykład klasy S-300, mogą być osłonięte kompleksami krótkiego zasięgu, takimi jak Pancyr czy Tor - powiedział ukraiński ekspert ds. militarnych Anatolij Chrapczyński.
Pocisk Oresznik. Tajemnicza broń Kremla
Oresznik to nowy rodzaj pośredniego pocisku balistycznego w arsenale Rosji z kilkoma ładunkami bojowymi. Kreml twierdzi, że jest to broń hipersoniczna, której nie da się zestrzelić jakimkolwiek system obrony przeciwlotniczej wyprodukowanym w państwach NATO.
Po raz pierwszy został wykorzystany w listopadzie 2025, do ostrzelania Dniepru. Do tej pory to jedna z najbardziej tajemniczych broni Moskwy.
Sam pocisk - wyposażony w ładunek konwencjonalny - nie spowodował znacznego przełomu w wojnie na korzyść Rosji. Władze w Kijowie twierdzą, że uszkodzenia spowodowane przez tą broń nie były zbyt duże. Potwierdziły to również zdjęcia wykonane na miejscu uderzenia rakiety. Sprzęt ten jest oparty o postradziecką konstrukcję.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej