"Na jego twarzy maluje się niemal rozpacz". Tusk o sytuacji Nawrockiego
- Jakbyście spojrzeli na prezydenta wczoraj, dzisiaj, to przecież na jego twarzy maluje się niemal, że rozpacz, bo on dobrze wie, że go PiS i Kaczyński wyprowadzili na takie pole minowe - mówił Donald Tusk o Karolu Nawrockim, komentując kwestię podejścia głowy państwa do programu SAFE. Premier wskazał, że w przypadku weta "straty będą bardzo duże".

Tuż po zakończeniu czwartkowego expose Radosława Sikorskiego w Sejmie obecny podczas przemowy Donald Tusk ocenił je w rozmowie z dziennikarzami. - Bardzo mocne, dobre i mądre słowa na temat Ukrainy, Europy, naszych relacji z sojusznikami. To jest dokładnie to, o co chodzi dziś w Polsce, w Europie i na świecie - żeby trzeźwo, mądrze, rozsądnie oceniać, co ważne i bezpieczne dla Polski, dla Europy, dla całego zachodniego świata - mówił.
Premier nawiązał do słów ministra spraw zagranicznych, stwierdzając, że w kwestii relacji sojuszniczych ze Stanami Zjednoczonymi "nie będziemy frajerami". - Nic ująć, nic dodać - stwierdził szef rządu.
Program SAFE. Tusk o szukaniu "odważnych pomysłów" na finansowanie obrony
Część przemowy Sikorskiego w Sejmie dotyczyła programu SAFE. Szef MSZ mówił, jak ważne jest zaciągnięcie pożyczki na kwestie zbrojeniowe dla polskiego państwa i odnosił się do wątpliwości wysuwanych przez opozycję. Do punktu wystąpienia odniósł się także Donald Tusk.
- Wojna toczy się przy naszych granicach (...) I dlatego tak ważnym wątkiem, nie tylko tego wystąpienia, ale całej debaty z ostatnich dni, jest kwestia mądrego i takiego bardzo masywnego finansowania polskich możliwości obronnych - przekonywał premier, wyrażając nadzieję, że do obecnego na sali prezydenta Karola Nawrockiego dotarły słowa ministra Sikorskiego.
ZOBACZ: "Nie możemy być frajerami". Sikorski o relacjach z USA
Premier wskazał, że SAFE jest "jednym z bardzo poważnych argumentów na rzecz bezpiecznej Polski, w tym bardzo niepewnym, bardzo niebezpiecznym czasie". - Będziemy szukali też innych, bardzo odważnych pomysłów na sfinansowanie polskiego przemysłu obronnego – nie tylko z SAFE-u, nie tylko z budżetu, ale o tym powiem za kilka dni - zapowiedział.
"Na jego twarzy maluje się niemal rozpacz". Tusk o rzekomych rozterkach prezydenta w sprawie SAFE
Pytany o ewentualny brak podpisu prezydenta pod ustawą o SAFE, Tusk stwierdził, że Polska dużo na tym straci. - Ale mamy przygotowane pewne metody, także prawne, żeby przynajmniej część z tych pieniędzy wykorzystać, zgodnie z przeznaczeniem, jeśli prezydent zawetuje - stwierdził szef rządu.
Premier wskazał, że rozmawiał z prezydentem "bardzo długo" na temat SAFE podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. - Jakbyście spojrzeli na prezydenta wczoraj, dzisiaj, to przecież na jego twarzy maluje się niemal, że rozpacz, bo on dobrze wie, że go PiS i Kaczyński wyprowadzili na takie pole minowe, bardzo nieprzyjemne - przekonywał.
ZOBACZ: "Proniemiecki kretyn". Polityk PiS tłumaczy się ze słów o Tusku
- Już prawie wszyscy w Polsce rozumieją, że niewzięcie tych pieniędzy na polską obronę byłoby - jedni powiedzą skandalem, drudzy absurdem, ktoś powie, że zdradą. No, nieważne, ale byłoby czymś nieakceptowalnym przecież - podsumował Tusk.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej