Najdłuższa pogodowa seria w historii Francji. Meteorolodzy: Niezwykłe!
Zaczęło padać i przez ponad miesiąc nie przestało. Od połowy stycznia we Francji zanotowano 40 deszczowych dni z rzędu. To "bezprecedensowa seria", której w kraju nad Sekwaną nigdy wcześniej nie notowano. Kończąca się zima może być jedną z najbardziej mokrych w historii pomiarów - oceniają tamtejsi specjaliści. Kolejne zimy mogą wyglądać podobnie.

- Francja doświadczyła bezprecedensowej 40-dniowej serii deszczowej od 14 stycznia do 22 lutego. To najdłuższy taki okres od początku pomiarów w 1959 roku.
- Obecna zima jest jedną z 10 najbardziej deszczowych w historii Francji, z wieloma regionami notującymi sumy opadów znacznie wyższe niż zwykle.
- Luty 2026 roku już stał się najbardziej deszczowym takim miesiącem w historii Francji, przynosząc dwukrotnie więcej opadów niż przeciętnie.
- Specjaliści ostrzegają, że ocieplenie klimatu może prowadzić do częstszych i dłuższych okresów deszczowych w przyszłości.
"40 kolejnych dni deszczu nad krajem, bezprecedensowa seria" - tak eksperci z serwisu Meteo France określili sytuację, z którą mieli do czynienia tej zimy. Od 14 stycznia do 22 lutego we Francji każdy dzień był deszczowy. Tak długa seria miała miejsce po raz pierwszy, a pogoda w tym czasie była bardzo wymagająca.
Deszcz bez żadnej przerwy. 40 dni bez poprawy pogody we Francji
To nie oznacza, że przez 40 dni we Francji w ogóle nie było słońca. "Deszczowy dzień" według francuskich meteorologów to taki, w trakcie którego w kraju zanotowano opady na średnim poziomie co najmniej jednego litra wody na metr kwadratowy.
ZOBACZ: Po deszczu osiedle zamienia się w staw. Dzieci wyjmują pontony
Z taką właśnie sytuacją mieli do czynienia Francuzi do minionej niedzieli. W poniedziałek aura się poprawiła: było sucho i spokojnie, co oznaczało najdłuższy deszczowy okres od początku pomiarów.
"Niezwykłe! W dniach od 14 stycznia do 22 lutego 2026 roku we Francji padało nieprzerwanie przez 40 dni z rzędu: to najdłuższa seria deszczowych dni zmierzona we Francji od 1959 roku" - napisali eksperci z Meteo France w serwisie X.
Nigdy wcześniej we Francji zimą nie było 40 deszczowych dni jeden po drugim. Do wydłużenia serii przyczyniły się między innymi silne burze, które nawiedzały Francję w minionych tygodniach. Burze Pedro, Nils, Ingrid i Goretti "następowały jedna po drugiej" i "przyniosły do kraju bardzo deszczową pogodę" - czytamy na Meteo France.
Ta zima trafi do pogodowej czołówki. Specjaliści z Francji mają pewność
Chociaż jeszcze się nie zakończyła, francuscy meteorolodzy nie mają wątpliwości, że obecna zimna "będzie jedną z 10 najbardziej deszczowych od początku gromadzenia danych w 1959 roku". W rejonie Bretanii, a także na północnym zachodzie i wybrzeżu Morza Śródziemnego od 1 stycznia suma opadów była wyższa niż zazwyczaj w trakcie całej zimy - podaje Meteo France.
Największe sumy opadów w tym czasie zanotowano w następujących regionach:
- Quimper w Finistère: 588 litrów wody na metr kwadratowy (w porównaniu z normą na okres od grudnia do lutego wynoszącą 412 litrów);
- Bordeaux: 321 litrów deszczu na metr kwadratowy (średnia zimowa dla tego obszaru: 260 litrów);
- Tuluza: 203 litry (norma: 139).
Trwający wciąż luty już jest najbardziej deszczowym takim miesiącem w historii francuskich zapisów. W jego trakcie spadło dwa razy więcej deszczu niż zwykle o tej porze roku.
ZOBACZ: Francja. Orkan Franklin zmiótł samochód do kanału La Manche. Nie żyje małżeństwo
Francuscy specjaliści zwracają uwagę, że przyszłe zimy mogą być podobne do obecnej. Cieplejsza atmosfera zawiera więcej pary wodnej. W miarę postępującego ocieplenia trzeba więc liczyć się z tym, że będziemy mieli do czynienia z większą ilością deszczowych dni. Nie można więc wykluczyć, że w przyszłości obecny rekord 40 deszczowych dni może być zagrożony.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej