"Ciemne strony" w ukraińskiej, ale i polskiej historii. Ambasador Bodnar wskazuje

Polska Paweł Sekmistrz / wka / polsatnews.pl / Polsat News

- Nie ma jednego zdania o tym, że Stepan Bandera jest bohaterem Ukrainy - powiedział ambasador tego kraju Wasyl Bondar w "Najważniejszych pytaniach". Jak przyznał, zbrodnie ukraińskich nacjonalistów są "ciemną kartą narodowej historii", lecz "nieotwarte do końca ciemne strony" znajdziemy i po polskiej stronie. Dyplomata uznał też, że "odrodził się entuzjazm", jeśli chodzi o pomoc dla Ukrainy.

Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar w garniturze i krawacie siedzi w studio telewizyjnym.
Polsat News
Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar w "Najważniejszych pytaniach"

We wtorek miną cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w Ukrainie. Wojna doprowadziła do ogromnych strat, a pomimo międzynarodowych wysiłków na horyzoncie nie widać możliwości jej szybkiego zakończenia. W przeddzień rocznicy w "Najważniejszych pytaniach" gościł ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar.

 

- Oczywiście, wszyscy są bardzo zmęczeni tą wojną. Ale tak naprawdę z innej strony, wzmacnia to jedność kraju, ponieważ zagrożenie od Rosji jest egzystencjonalne. Putin chce po prostu zlikwidować naród ukraiński, zatrzeć mu pamięć i zagarnąć kraj pod swoją kontrolę - przekonywał dyplomata w rozmowie z Karoliną Olejak i Przemysławem Szubartowiczem.

Ambasador Ukrainy dziękuje Polakom. "Entuzjazm się odrodził"

Ambasador stwierdził, że dla Ukraińców wojna jest "walką o przetrwanie, ale także walką o przyszłość". - I żołnierze na froncie, i osoby cywilne, które mieszkają w tych trudnych warunkach w miastach, które zamarzały przez całą zimę, widziały, po co walczyły i po co żyją: żeby dzieci miały dobrą przyszłość, żeby ta przyszłość była cywilizowana, europejska i żeby można było się i obronić, i rozwijać - przekonywał.

 

Karolina Olejak przypomniała, że cztery lata temu była we Lwowie i na granicy polsko-ukraińskiej. Jak wskazała, wówczas w miejscach tych panował duży entuzjazm. Wasyl Bodnar zapytany, co stało się z tymi emocjami po czterech latach, stwierdził, że "ten entuzjazm się odrodził".

 

- Mieliśmy trochę taką sinusoidę w dół, w 2025, czy 2024 roku nawet, ale teraz popatrzmy na inicjatywy - "Ciepło z Polski do Kijowa". To pokazuje, na ile społeczeństwo polskie jest dobre, empatyczne i popiera tych, którzy potrzebują pomocy w trudnych warunkach - mówił dyplomata, nawiązując do organizowanych w naszym kraju zbiórek na wsparcie energetyczne dla Ukraińców.

 

ZOBACZ: Słowacja wstrzymała dostawy prądu na Ukrainę. Fico: Spełniłem to, co zadeklarowałem

 

Zdaniem Wasyla Bodnara "wsparcie dla Ukrainy w takich okolicznościach pokazuje, na ile dobre serca Polaków otwierają się w trudnych czasach". Jak nadmienił, obywatele jego kraju bardzo doceniają polską pomoc, a nadesłane generatory ciepła "uratowały wiele miast i wielu mieszkańców od chłodu".

 

WIDEO: "Entuzjazm się odrodził". Ambasador o nastrojach Polaków wobec Ukraińców

 

 

Przypomniał też, że Polska była pierwszym krajem, który postanowił wesprzeć Ukrainę sprzętem wojskowym. - Nie czekając na decyzje sojuszników, rozumiejąc, że zagrożenie jest realna, że wojska Putina idą w pełnym napędzie na Kijów. Decyzja zapadła dość szybko i za to będzie to już złotymi literami zapisane w historii naszych stosunków, że Polska wtedy była pierwsza - przekonywał.

Wasyl Bodnar: Nie ma jednego zdania o Banderze, są ciemne strony i po stronie polskiej

Przemysław Szubartowicz zapytał gościa "Najważniejszych pytań", na ile państwowy charakter ma kult ukraińskiego nacjonalisty Stepana Bandery. W odpowiedzi Wasyl Bodnar wskazał, że zdania na temat zmarłego w 1959 roku polityka są w społeczeństwie bardzo podzielone

 

- Niech pan pojedzie do Kijowa i spyta się, co zwykły obywatel sądzi o Banderze, żeby nie jako przedstawiciel państwa opowiadał o stanowisku państwowym, a co sądzą ludzie (...) o nacjonalizmie ukraińskim. Nie ma jednego zdania o tym, że to jest bohater Ukrainy - deklarował dyplomata.

 

Bodnar przyznał, iż Bandera uznawany jest za "jedną z osób walczących o wolność Ukrainy", a zbrodnie popełniane przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach stanowią ciemną kartą narodowej historii. Wskazał jednocześnie, że tego rodzaju kart nie brakuje również w Polsce. 

 

ZOBACZ: Tyle pochłonie odbudowa Ukrainy po wojnie. Suma jeszcze wzrosła

 

- Są ciemne strony po stronie polskiej, które nie są otwarte do końca, i że nie znamy na przykład do końca sytuacji w Sahryniu (wieś, gdzie w 1944 roku doszło do zbrodni na ludności ukraińskiej popełnionej przez polskie oddziały partyzanckie - red.), w innych miastach i miejscowościach na terytorium Polski i także o tym rozmawiamy i pracujemy nad tym, żeby ekshumacje były przeprowadzana i na terytorium Polski - mówił ambasador.

 

Jak dodał, polska i ukraińska otwartość jest w stanie ukazać obu społeczeństwom prawdziwą historię. - I oczywiście musimy iść drogą pojednania. Co oznacza: prawda i przebaczenie - podsumował Bodnar.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie