Groźny wypadek polskiej panczenistki. Nowe informacje ws. Kamili Sellier

Polska

Kamila Sellier czuje się dobrze, ale do poniedziałku zostanie w szpitalu - przekazał na antenie Polsat News Konrad Niedźwiedzki, szef polskiej misji olimpijskiej. Polska panczenistka podczas rywalizacji w zimowych igrzyskach olimpijskich uległa groźnemu wypadkowi.

Panczenistka Kamila Sellier upadła podczas wyścigu i została uderzona łyżwą w twarz.
PAP/Grzegorz Momot; Polsat News
Kamila Sellier doznała groźnego upadku podczas igrzysk

Do groźnego zdarzenia doszło podczas piątkowego wyścigu na 1500 metrów w short tracku. Kamila Sellier upadając została uderzona łyżwą w twarz przez jedną z rywalek. Sellier została zniesiona z lodowiska na noszach i przetransportowana do szpitala. Tam przeszła badania, a następnie zabieg.

"Czuje się dobrze". Nowe informacje ws. Kamili Sellier

Szczególne obawy dotyczyły oka zawodniczki, w okolicach którego uderzyła łyżwa rywalki. Jak przekazał w sobotę szef polskiej misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki, Polka przeszła zabieg, podczas którego wszystko zostało oczyszczone i zszyte.

 

ZOBACZ: Dramatyczny wypadek na igrzyskach. Są nowe informacje o stanie zdrowia Polki

 

W niedzielę na antenie Polsat News Niedźwiedzki przekazał nowe informacje na temat stanu zdrowia panczenistki.

 

- Kamila czuje się dobrze, natomiast musi do jutra zostać w szpitalu, poddać się diagnostyce i poczekać na wizytę lekarza, który przyjmował ją podczas tego niefortunnego dnia. Wtedy będzie decyzja czy może wracać, czy coś trzeba będzie innego zrobić. Tej informacji jeszcze nie mamy, musimy poczekać do poniedziałku - poinformował szef misji olimpijskiej.

 

Dodał też że Kamila Sellier czuje się dobrze, w szpitalu przyjmuje gości, w tym trenera i lekarza reprezentacji. 

 

WIDEO: "Czuje się dobrze". Nowe informacje ws. Kamili Sellier

 

Groźny wypadek polskiej panczenistki. Trafiła do szpitala

O swoim stanie zdrowia poinformowała też sama panczenistka, uspokajając zaniepokojonych kibiców. Polka zamieściła zdjęcie ze szpitala z opisem: "Wiem, że to zdjęcie kiedyś mi przypomni, że jestem silniejsza niż mi się wydaje. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i daję znać, że mam się całkiem dobrze".

 

ZOBACZ: Dramatyczny wypadek na igrzyskach. Polka zniesiona na noszach

 

Sellier nie znalazła się w pierwotnym składzie biało-czerwonych na igrzyska w północnych Włoszech. O tym, że na skutek tzw. relokacji będzie mogła wystartować na 1000 i 1500 m oraz w sztafecie mieszanej, dowiedziała się dopiero po styczniowych mistrzostwach Europy.

 

- Wiedziałam, że nie mam takich wyników, żeby móc powalczyć o to miejsce. Dziewczyny (Gabriela Topolska i Natalia Maliszewska - red.) super jeździły w pucharach, ale cały czas trenowałam tak, jakbym miała jechać i startować - mówiła po występie w eliminacjach na 1000 m w sobotę.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Pogorzelski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie