"Nieprzyjemna prawda". Niemiecka gazeta napisała o Polsce

Świat Agata Sucharska / polsatnews.pl

Rozwój polskiej gospodarki przyciąga uwagę międzynarodowej prasy. Jednak, jak zauważa niemiecki dziennik "Die Welt", Warszawa stoi przed poważnym problemem. "Jest to nieprzyjemna prawda, której eksperci i politycy są świadomi, ale która nie spotyka się z należytą uwagą społeczeństwa" - ocenia gazeta, wspominając o "szczególnie dotkliwym problemie".

Widok na Pałac Kultury i Nauki w Warszawie na tle nowoczesnych wieżowców.
Pixabay.com
Niemiecki dziennik pisze o Polsce 

"Polska jest supergwiazdą Europy. Takie wrażenie odnosi ten, kto przegląda międzynarodową prasę w poszukiwaniu artykułów o tym dużym kraju na wschodzie UE" - pisze dziennik, którego fragmenty przytacza "Deutsche Welle". Autor tekstu, Philipp Fritz, zwraca uwagę, że podczas gdy Niemcy czy Francja borykają się ze stagnacją gospodarczą, Polska rośnie jak na drożdżach.

 

Symbolem siły gospodarczej  ma być powstawanie kolejnych wieżowców w Warszawie, budowa nowych autostrad, planowane powstanie pierwszej elektrowni jądrowej w kraju oraz plany budowy nowego centralnego lotniska. Polska administracja jest dobrze zdigitalizowana, centra miast odnowione, rosną płace, a w przemyśle i usługach powstają nowe miejsca pracy - wylicza niemiecki dziennikarz. 

 

ZOBACZ: Nieformalna narada UE na zamku w Belgii. Wiadomo, co zrobi Polska

 

Jak pisze Fritz, szerokim echem odbiła się wiadomość, że Polska wypchnęła Szwajcarię z 20 miejsca grupy największych gospodarek świata i została zaproszona na następne posiedzenie G20. Ponadto według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego w 2025 roku PKB Polski przekroczy bilion dolarów.

 

W 2026 roku gospodarka kraju ma wzrosnąć o "imponujące 3,4 proc.", czyli jak wskazał niemiecki publicysta - "wartość, o której dotknięte stagnacją Niemcy mogą tylko pomarzyć".

"Szczególnie dotkliwy problem". Niemiecki dziennik pisze o Polsce 

Jednocześnie Fritz zwraca uwagę na problem, który może mieć dla Polski poważne konsekwencje. "Wszystkie duże kraje europejskie borykają się z kurczeniem się ludności. Jednak w Polsce problem ten jest szczególnie dotkliwy, ponieważ liczba ludności maleje gwałtownie" - wskazuje. 

 

Średnia liczba dzieci przypadająca na kobietę spadła z 1,24 w latach 90. do 1,09 w 2024 roku - wynika z danych GUS. Według prognoz w 2060 roku Polska może mieć mniej niż 30 milionów mieszkańców, co ograniczy jej status dużego kraju w UE, ponieważ nie będzie się zaliczała do największych pod względem ludności państw Wspólnoty. 

 

"Jest to nieprzyjemna prawda, której eksperci i politycy są świadomi, ale która nie spotyka się z należytą uwagą społeczeństwa. Prawdopodobnie właśnie dlatego rząd nie podejmuje zdecydowanych działań w tej sprawie" - podkreślono w publikacji  "Die Welt". 

 

ZOBACZ: Pomysł projektu obronnego w Europie. Polska jednym z kluczowych państw

 

Jak czytamy, negatywne zmiany demograficzne w Polsce będą kolidować z rozwojem gospodarczym i ambicjami o wiodącej roli kraju w Europie. Niemiecki dziennikarz wskazuje ponadto, że za naszymi postulatami rzadko idą konkretne inicjatywy.

 

W jego opinii widać to na forum Unii Europejskiej. Zdaniem autora artykułu Polska nie stała się siłą napędową integracji "ani poprzez własne pomysły, ani poprzez tworzenie koalicji lub łączenie interesów".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie